Archiwa tagu: rower

Nienawidzę ćwiczyć i nie mam zamiaru tego polubić.

Masz prawo nie lubić buraczków. Masz prawo nie lubić myć naczyń i masz prawo nie lubić ćwiczyć. Jesteś już duża i możesz się zbuntować. Ja nienawidzę ćwiczyć i mówię to zawsze, gdy ktoś pyta. Tak, potem zawsze nastaje krępująca cisza, boże ixon, jak mogłaś tak nas obrazić, nas – wyznawczynie Pójdękowskiej. 

Co?? Ćwiczenia? Jak to, a Chodakowska? A brzuszki? A „nie poddawaj się, dasz radę!!”?? A szóstka Weidera, a palenie kalorii? A triceps, a zostań królową plaży 2016?

Możesz nie lubić ćwiczeń i nawet masz prawo to powiedzieć  (w towarzystwie) – nienawidzę robić brzuszków, uważam że to jest nudne, do dupy i że ryje kręgosłup. Ja tak mówię.

Wiesz, to nie lenistwo powoduje, że nie lubisz się ruszać. Ćwiczenia są tak potwornie nudne, że dzięki nim przez 10 lat życia żyłam z 15 kg nadwagą – wolałam być tłuściochem niż cisnąć przysiady jak jakiś przygłup. A potem odkryłam hasanie – i zrozumiałam, że ćwiczenia to najgorszy sposób by schudnąć i zabić haszipoczwarę. 
Czytaj dalej

Jeśli nie chcesz wymieniać kolan… Czyli jak schudnąć na rowerze?

Hej człowieku, który wymyśliłeś rower, masz u mnie do odebrania siedem krów w podziękowaniu!
Do odebrania w każdy czwartek.

Rower daje mięśnie. Rower daje ruch. Rower pozwala mi trafić z punktu A do punktu B. Dla mnie rower był też rozruchem kondycyjnym w czasie, gdy ciągle snuła się za mną zamułka niedoczynnościowa – wtedy nie za bardzo mogłam biegać czy nawet szybko pływać, natomiast przebieżki rowerem nie męczyły mnie tak bardzo, a tlen i słoneczko koiły smuteczki i depresję.

Dodatkowo, rower fantastycznie odchudza i delikatnie rzeźbi mięśnie. Gotowa by pędzić? Czytaj dalej