Gruntowne porządki czas zacząć!

Jest syf. Rzeczy, rzeczy, rzeczy I jeszcze więcej śmieci. Wszędzie bałagan, rzeczy nieużywane od lat, kurz, stare papiery, durnostojki i przydasie. Nadmiar to przekleństwo podobne do niedostatku – ogranicza, krępuje I wpędza w depresję. Gdy pozbędziesz się nadmiaru, poczujesz moc dostatku. Przygotuj się na gruntowne porządki.

Co jest mi potrzebne do życia? Skarpetki, kubek, telefon, samochód, pasta do zębów, dobre buty, stanik, szafka, świadectwo maturalne, długopis, zeszyt, kapcie, tusz do rzęs, plastry, buty narciarskie.

A co mam? 4 kubki, tablet, paczka husteczek, papier toaletowy, laptop, telefon, tablet do rysowania, 7 lakierów do paznokci, telewizor, dekoder, 2 piloty, żelazko, prostownica, stare gazety, dwa segregatowy, 2 butelki po soku, torebka – a w niej 4 blistry witamin, słuchawki – jedne I drugie (zepsute I działające), 2 szminki, lusterko, majtki (??), dwa zeszysty, kalendarz, portfel wypełniony wizytówkami od nieużywanych ludzi, dwa pendrivy; Maszyna do szycia, 9 par rajstop (4 nieużywane), kosmetyczka wypełniona 5cioma nieużywanymi cieniami do powiek, trzema pudrami, dwoma błyszczykami;19 par majtek, 8 staników, 6 niesparowanych skarpet I 12 sparowanych, flamastry, kilkanaście długopisów – to wszystko w promieniu dwóch metrów.

Dwóch metrów.

brak siły i motywacji w hashimoto czyli dlaczego moja chata się sypie?

brak siły i motywacji w hashimoto czyli dlaczego moja chata się sypie?

Co jest dalej, wgłąb mieszkania? Sokowirówki, malaksery, zmechacone swetry, zepsute lampki, krzyże z jezuskiem od babci, butelki bez alkoholu I alkohole bez butelek. Wszystko to, czego nie chcę, nie potrzebuję, ale trzymam – bo może kiedyś, może wojna, może bieda, zima stulecia, ruscy?

Przestałam skakać na skakance w pokoju – bo nie miałam na to miejsca. Zamiast podłogi, która może służyć jako dancefloor na imprezki, moje mieszkanie stało się magazynem – na stare papiery, nieużywane podręczniki do nauki bezużytecznych języków, dla potarganych rajstop I zużytych trampek.

A co stało się w tym wszystkim ze mną? No cóż, jak mówi przysłowie:

Z jakim przystajesz, taki się stajesz

dlatego z czasem zaczęłam się czuć jak bezużyteczne, wyeksploatowane ciało.

Depresja lubi siedzieć w magazynach, dlatego gruntowne porządki to pierwsza rzecz, jaką powinnaś wziąć pod uwagę w trakcie wychodzenia z depresji, lecząc się z prokrastynacji i ciągłego odkładania.

Dlaczego gruntowne porządki mogą pomóc Ci wyjść z depresji?

  • Bo wyrzucenie szmat spowoduje, że już nigdy ich nie założysz. Każda z nas ma większą lub mniejszą kolekcję domowych wdzianek – zmechaconych, spranych –iI nie bójmy się tego słowa – obleśnych ciuchów. Wkładając je tłumaczysz sobie, że jest Ci wygodnie, że nie zużywasz w ten sposób ubrań na niedzielę itd, ale prawda jest taka – czujesz się w nich jak szmata, świadomie lub nie. Zostaw sobie 2, 3 w miarę wyjściowe zestawy domowe, a reszta WON!
  • Bo porządek wzmaga samokontrolę. Często depresja I obniżony nastrój wzmagają poczucie dezorganizacji – chciałabyś uczyć się języka, ale nie masz gdzie, bo na biurku stoją sterty śmieci. Chciałabyś zacząć ćwiczyć, ale nie masz gdzie, bo na podłodze walają się pudła I buty. Bang! Powód do odkładania w czasie – doskonały, a Twoje życie stoi w miejscu.
  • Bo mniejsza ilość przedmiotów to mniejsza odpowiedzialność. Rzeczy niewyobrażalnie pochłaniają energię – nawet te nieużywane, zbędne przedmioty odkładają się w postaci czarnych chmur gdzies z tyłu głowy, co jakiś czas absorbując Twoje myśli, angażując Cię świadomie bądź nie.
  • Bo będziesz mogła zaprosić znajomych. Przyjaciele zawsze poprawiają nastrój, wnoszą nową energię, a gdy ograniczasz kontakt ze względu na niemożliwy do opanowania chaos w domu – będziesz w jeszcze większej dupie. Sama, smutna I samotna.
  • Bo większa przestrzeń to więcej tlenu. Więcej tlenu to lepsza praca mózgu. Lepsza praca mózgu to lepsza praca flaków, mocniejsza psychika, optymizm I motywacja.

Ogarnięcie przestrzeni, w której żyjesz, naprawdę mocno wpłynie na Twoją psychikę. Jeśli jesteś na motywacyjnym dnie, nie zastanawiaj się czy Ci się chce, czy nie – to nie jest ważne. Pomyśl zadaniowo – dzisiaj jest sobota, wywalam rzeczy z szaf w jednym z pokoi I wyrzucam wszystko, czego naprawdę nie potrzebuję.

Ale jak się za to zabrać? Żeby przeprowadzić akcję Gruntowne Porządki, potrzebujesz:

  • trzy worki na śmieci – jeden, na śmieci, drugi, na “oddam biednym” I trzeci na… jeszcze więcej śmieci. Zobaczysz, będzie tego sporo.
  • Odkurzacz
  • Szmatka I miska z ciepłą wodą
  • Muzyka

Powodzenia!

A jeśli chcesz zrobić porządek w szafie – Już wkrótce wpis – Co jest szmatą a co ubraniem?

ixon, xoxo


Wszystkie eksperymenty opisane na blogu zostały przetestowane na zwierzętach; Hashipoczwary biorące w nim udział znacznie ucierpiały. Autorka nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne stosowania zaleceń, w szczególności na stan Waszych Haszipoczwarek.

ubrania przeciwdepresyjne metody

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *