HEJ DZIEWCZYNY, A CO U WAS? NOWA SERIA – PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA!

Troszkę jestem wkurzona.
Jest nas dużo. Dużo za dużo.

Nas – zagubionych w steku dietetycznych bzdur, wplątanych w niejasności glutenowo-pszeniczne, z nastrojami do dupy i smuteczkami pod czapą.
Nas, z suchymi łydkami i pryszczami, pogryzających w kąciku mini snickersy.
Ospałych rano i rozdygotanych wieczorem.
Pijących kawę za kawą.
Nie mogących się zmotywować do zmian i kisnących w toksycznych związkach.

Ja przez to wszystko przeszłam. Przez 6 lat byłam rozmemłanym kartoflasem, a od czterech jestem ogarniętą bicz. Ricz bicz if ju noł łot aj min. Pierwszy piątek miesiąca niech będzie dniem, w którym będę mogła kopnąć Cię w dupę i wystrzelić wysoko, aż trafisz na szczyt. Jeśli tylko tego potrzebujesz.



Ale z przechwałkami jeszcze się wstrzymam. Założyłam tą stronę po to, by podzielić się z Wami sposobem na wprowadzenie prawdziwie zdrowych i racjonalnych zmian, bez wciskania Wam suplementów diety, porad fitnessowych, garnków czy kosmetyków z ropy naftowej.


Szlag jasny mnie trafiał od blogasów nadętych panien, pociskających ściemy o nakładaniu sobie maseczek na dupę i kupowaniu żakietów i taboretów, dlatego założyłam takiego bloga, jakiego sama chciałabym przeczytać, gdybym raz jeszcze miała 16 lat i tkwiła w tej samej, głębokiej, emocjonalno-dietetyczno-życiowej dupie. Zagubiona w kłamliwych poradach żywieniowych, wkręcona w spiralę “musisz świetnie wyglądać i mieć modne ciuchy“ i wyznająca religię posiadania.
Posiadania kosmetyków, których nie potrzebujesz. Modnych ubrań, które są tylko szmatami. Usuwania najdrobniejszych niedoskonałości, tak jakby Twoją misją było zadowolić wszystkich wokół swoim perfekcyjnym licem. To jest wszystko taka ściema.


Prawda jest taka, że i tak wszyscy umrzemy. Choćbyś się smarowała bóg wie czym i jadła nasiona z bóg wie czego, i tak umrzesz – więc jedyne co Ci pozostaje, to naprawdę cieszyć się jedyną rzeczą którą naprawdę posiadasz – życiem. Zrobić w tym życiu porządek – zerwać z nałogami, z odkładaniem, z toksycznymi związkami, z nadwagą i podreperować zdrowie.
Dochodząc do sedna! Ponieważ jest nas tak dużo, i tych pytań też jest tak dużo, to w każdy pierwszy piątek miesiąca, po bożemu, będzie pojawiać się wpis z serii
pierwszy piątek miesiąca
a w nim będę odpowiadać na konkretny list. Nie piszę tutaj dla siebie, więc chcę rozwiewać Wasze wąty w sprawach naprawdę ważnych, takich jak wprowadzanie zmian w swoje życie, dietetyka, psychologia, aktywność fizyczna.

Jestem tu i piszę dla Ciebie, nie dla siebie.
Ja już sobie poradziłam, przeszłam przez to gówieńco – depresję & nadwagę & dezorientację. Teraz mogę pomóc te Tobie, jeśli tkwisz w jakiejś spirali rytuałów, zwyczajów lub schematów.
Także – pytajcie dziewczyny, o co chcecie – a ja w każdy pierwszy piątek miesiąca przygotuję artykuł w oparciu o Wasze wątpliwości.

co mam zrobic

(ale to wyszło sablewskowe u góry, fuj)

Ixon ixon, ale co Ty właściwie wiesz o życiu?
Wiem, że nic nie wiem, ale wiem też trochę:
– o czystej, bezszajsowej diecie
– o zrzucaniu 20kg
– o motywowaniu się do zmian
– o ruszaniu dupy
– o chemii w jedzeniu
– o kosmetykach (choć to taka niepopularna wiedza, bo antypromocyjna)
– o dobrym samopoczuciu
– o diecie bezglutenowej
– o higienie psychicznej
– o dobrych sposobach na czilałt
– o kłamstwach producentów (żywności, suplementów diety, kosmetyków)


Nie jestem nadętą prukwą. W styczniu miewam cellulit, czasami włosy pod pachą, i w dodatku ubieram się raczej niemodnie – słowem, nic co ludzkie mi obce nie jest. Ale mimo wszystko, hashimoto mnie ładnie przeciorało, więc jeśli moja wiedza może Ci się do czegoś przydać, to wal jak w dym!

NOWA SERIA – PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA już od sierpnia!
Czekam na Twoje wąty na fejsiku, lub w komentarzach u dołu każdego wpisu.ixon facebook

ixon, xoxo

Wszystkie eksperymenty opisane na blogu zostały przetestowane na zwierzętach; Hashipoczwary biorące w nim udział znacznie ucierpiały. Autorka nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne stosowania zaleceń, w szczególności na stan Waszych Haszipoczwarek.


twitter haszimoto hashimoto pinterest hashimoto haszimoto facebook haszimoto

JEŚLI MAŁO WIESZ A CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ – KLIKAJ W LASECZKĘ, TAM ZNAJDZIESZ GARŚĆ INFORMACJI NA DOBRY POCZĄTEK, A PÓŹNIEJ SUBSKRYBUJ W PRAWYM PANELU STRONY, BY OTRZYMYWAĆ CIEPŁY ARTYKUŁ W KAŻDY PIĄTEK

subskrybuj jpg


INNE SOCZYSTE ARTYKUŁY_gluten a depresjahashimoto-otylosc-nic-nie-kumam-problem-ze-skupieniem_dieta przeciwzapalna

 

2 myśli nt. „HEJ DZIEWCZYNY, A CO U WAS? NOWA SERIA – PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA!

    1. iga Autor wpisu

      Cześć Agata, jestem przeciwciczką wszelkich suplementacji (choć ostatnio z moim lekarzem rozważamy suplementację witaminą D na okres zimowy, ale muszę to jeszcze przemyśleć :))
      Uważam, że większość niedoborów można z łatwością uzupełnić zmianą diety, na produkty wartościowe i nieprzetworzone – poza tym, wchłanialność suplementów jest znikoma, w dodatku często zawierają one niepotrzebne, toksyczne dodatki.
      Jedyny suplement jaki stososowałam, gdy byłam już przyparta do muru, to preparat na włosy, jeśli masz z tym problem to zapraszam do kontaktu priv na fejsiku bądź na maila haszimotoblog@gmail.com. Chcę aby ta strona pozostała zawsze wolna od reklamy i artykułów sponsorowanych, więc z niechęcią o tym gadam 😛
      I każdą suplementację należy przedyskutować ze swoim endokrynologiem, o ile jest to dobry, nieprzekupny lekarz 🙂 A swoją drogą, zainteresowanie suplementami jest ogromne, w październiku opracuję na ten temat artykuł, bo to będzie grubas.
      Ściskam mocno & słonecznej niedzielki!
      ixon

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *