Dieta bez lektyn – podsumowanie eksperymentu

Dieta bez lektyn – była eksperymentem, który miał mi pomóc dojść do wniosku, czy dieta bezglutowa, którą z powodzeniem stosuję od kilku lat, może być jeszcze lepsza.

Dziewczynki, nie, nie może.

Po kilku tygodniach jej stosowania – stwierdzam, że przy moim stylu życia, dostosowanie się do zasad diety z bez lektyn jest po prostu… Bardzo, bardzo ciężkie.

Poległam. Oto, jak wyglądała moja porażka.


O moim eksperymencie – zastosowaniu diety bezglutowej z dietą bez lektyn, pisałam tutaj i tutaj

dieta bez lektyngdzie sa lektyny - gluten i mleko zawieraja lektyny


 

Początkowo na diecie bez lektyn szło mi bardzo dobrze. Cukru nie jem od wieków, podobnie jak pszenicy, ryżu i kukurydzy.  Orzechy regularnie moczyłam (choć i to już było mocną przeginką – moczenie orzechów ogranicza zawartość lektyn, ale nie usuwa ich całkowicie). Co dalej… Strączki. Strączki grzecznie odstawiłam i nawet niezbyt płakałam – każdego dnia jedząc mnóstwo kaszy gryczanej i jaglanej. Odpuściłam też sobie bezglutenowe ciasta brownie z fasoli.

Ostatnim wrogiem, który mnie pokonał, okazał się nabiał. Jeśli pamiętacie, mięso jem od święta – czyli zgodnie z zasadą handlowego wegetarianizmu – jem mięsko tylko wtedy, gdy ktoś je dla mnie przygotuje i postawi przed nosem. Czyli około raz w tygodniu. Ale do rzeczy.

dieta bez lektyn

Do pracy/szkoły od kilku lat biorę sobie podobny zestaw – kasza + tarkowany ser żółty, czasami przyprawy, czasami pomidor, czasami pesto, orzeszek jakiś. Dieta bez lektyn to również odstawienie nabiału – a więc sera, mleka, twarożku, jogurtu. I tutaj pojawił się problem – co do tej obiadowej kaszy?

Na początek poszła więc kasza z jabłkiem. W międzyczasie coś się wymyśli, z takiego wyszłam założenia. Po dwóch tygodniach kaszy z jabłkiem, zestaw wychodził mi uszami, więc wpadłam na genialny pomysł! Kasza z jajkiem! Cóż za smakowita odmiana. Wioząc w poniedziałek taki zestaw do pracy ( całkiem nowej z resztą) nie wzięłam pod uwagę – kilkugodzinne jajko, jedzone w kilkuosobowym pomieszczeniu, będzie oznaczało aromatyczne faux pas. Podobnie jak gotowany brokuł (nie próbujcie tego w pracy, błagam!).

Po moich lunchboxowych eksperymentach, doszłam do bardzo ważnego wniosku. Kasza z brokułami, podobnie jak kasza z jajkiem, jedzona w pracy, to bardzo poważne zagrożenie, że współpracownicy oskarżą Cię o puszczenie bąka. Serio.

Po tej nieprzyjemnej sytuacji, oraz całkowitej pustce w głowie w kwestii menu na szybki obiad w pracy, postanowiłam wrócić do kaszy z serem.


Przepraszam, dziewczyny. Nie potrafię kłamać, a moja dieta bezlektynowa okazała się porażką – pociągnęłam ją w sumie 3 tygodnie. Kasza z serem na obiad, latte na spotkaniu z koleżankami stały się moimi diet-breaker’ami.

Wnioski z eksperymentu dieta bez lektyn – 3 tygodnie:

  • dieta bezglutowa jest znacznie bardziej przyjazna mojemu stylowi życia, oraz kontaktom towarzysko-zawodowym (dieta bezglutowa? tutej);
  • odstawienie nabiału, strączków, orzechów, jęczmienia, pszenicy, ryżu i kukurydzy, cukru, kawy i herbaty i trwanie w tym postanowieniu, to w okresie zimowym i wczesnowiosennym zadanie nie do wykonania (chyba że jesteś dość twarda, by jeść nic na przemian z kaszą gryczaną i jabłkiem);
  • dieta bez lektyn jest bardzo, bardzo rygorystyczna – być może spróbuję jej jeszcze raz, natomiast na pewno będzie to okres letni – pełen świeżych warzyw i owoców.

A czy któraś z Was próbowała diety bez lektyn? Czy wiecie coś więcej na temat związku lektyn w pożywieniu z występowaniem chorób autoimmunologicznych?

ixon,xoxo


Wszystkie eksperymenty opisane na blogu zostały przetestowane na zwierzętach; Hashipoczwary biorące w nim udział znacznie ucierpiały. Autorka nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne stosowania zaleceń, w szczególności na stan Waszych Haszipoczwarek.

facebook haszimototwitter haszimoto hashimotopinterest hashimoto haszimoto

INNE SOCZYSTE ARTYKUŁY

muesli owsianka dieta

comfort food hashimoto BED

ćwiczenia trening sport aktywność hashimoto tarczycy

ćwiczenia trening sport aktywność hashimoto tarczycy

post dieta hashimoto

dieta bezglutenowa hashimoto sekrety

dieta bezglutenowa hashimoto sekrety

depresja w hashimoto

brak sily i motywacji

brak sily i motywacji

2 myśli nt. „Dieta bez lektyn – podsumowanie eksperymentu

  1. BooNoBooo

    Nie wiem czy już było czy też nie… Nie doszukałam się w każdym razie… Bardzo proszę o poradnik pod tytułem: „Jak przetrwać święta” – ja już jestem przerażona myślą o tym całym obżarstwie… Może zostanę organizatorką świątecznej imprezy i zamiast jeść będę usługiwać, biegać, podawać, zachęcać, śpiewać kolędy, a w kuchni pogryzać jabłka z jogurtem naturalnym…
    Pozdrowiska

    Odpowiedz
    1. iga Autor wpisu

      BooNoBooo too jest temat rzeka, bezglutowe święta 🙂 Obżartswo świąteczne było moją zmorą, dopiero od ok. 3ech lat udaje mi się przeżyć je z radością w sercu zamiast kamienia w brzuchu 😛 Przygotuję taki poradnik z przyjemnością, dzisiejszy atak zimy zwiastuje już swięta … Całuję :*

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *