Sekrety, o jakich nikt Ci nie powie – dieta bezglutenowa hashimoto

To jak to w końcu jest – jeść – czy nie jeść? A może przestać się zastanawiać, czy jeść, czy nie jeść, a zacząć po prostu żyć?

Tutaj poznasz sekrety działania diety – czyli Dieta Bezglutenowa Hashimoto.

Po pierwszym szale na dietę bezglutenową, szczególnie w odniesieniu do chorob autoimmunologicznych, z czasem zaczęli odzywać się przeciwnicy – no ale jak to, ryż zamiast pełnoziarnistej, pełnej mikro i makroelementów bułeczki? Kukurydza, spryskana roundupem, pełna toksyn i gmo zamiast ciemnego makaronu z żelazem i magnezem?

dieta bezglutenowa hashimoto

dieta bezglutenowa hashimoto

Myśl, jedząc – czyli czy dieta bezglutenowa Hashimoto faktycznie jest dobra dla chorych i zdrowiejących?

Tak, jest. Oto, dlaczego:

  • bo jeśli traktujesz ją rozsądnie, to zaczynasz wybierać rozsądniejsze zamienniki – naprawdę pełne witamin i pierwiastków proste pokarmy, np. kasze, gryczaną, jaglaną; warzywa, owoce, jajca czy mięsko,
  • bo jeśli nie omamisz się sprytnym producentom żywności, to dobrze wiesz, że dieta bezglutenowa pełna kukurydzy i ryżu jest jeszcze bardziej niebezpieczna, niż dzienna racja jałowych drożdżówek i pączora,
  • bo jeśli – tak jak ja – borykasz się z comfood (co to jest comfortfood? szukaj zboczku) i z problemem emocjonalnego jedzenia, to doskonale wiesz, że pieczywko nakręca niebezpieczną spiralę psychopałaszowania. Jedząc buły na depresję masz jeszcze większą depresję i jesz jeszcze więcej buł. Co dziwne, po zjedzeniu kaszy lub warzyw z jajcem, depresja spada na drzewo,
  • Dieta bezglutenowa Hashimoto to świadomość – tego, że jako chorzy potrzebujemy więcej niż inni – więcej pierwiastków, witamin i ogólnie więcej „dobrego” z jedzenia. Buły mają niewiele dobrego, a jeśli dają nam tylko energię – to zdecydowanie za mało.

Jeśli Dieta bezglutenowa Hashimoto jest kontynuowana rozsądnie, tzn. z odpowiednią podażą białek, węglowodanów i tłuszczy, nie jest traktowana jako powierzchowna fanaberia, wówczas na pewno nic nie stracisz, a możesz jedynie zyskać. Energia, której nie dostarczysz wraz z pączkiem czy ciastkiem, a zastąpisz ją warzywami, owocami czy zdrowymi tłuszczami w postaci orzechów, na pewno prócz tego że da CI kopa, wpłynie też na stan Twoich włosów, paznokci i dobrego humoru. Te wszystkie „uboczne” aspekty jedzenia, które często pomija się w planowaniu diety, bądź nie planuje jej się w ogóle, są bardzo ważne – szczególnie ważne w przypadku chorych na choroby autoimmunologiczne, gdzie organizm potrzebuje znacznie więcej pierwiastków & witamin do egzystencji niż u zdrowego człowieka.

ixon, xoxo


Wszystkie eksperymenty opisane na blogu zostały przetestowane na zwierzętach; Hashipoczwary biorące w nim udział znacznie ucierpiały. Autorka nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne stosowania zaleceń, w szczególności na stan Waszych Haszipoczwarek.

5 myśli nt. „Sekrety, o jakich nikt Ci nie powie – dieta bezglutenowa hashimoto

  1. Gaja

    Przeczytałam pobieżnie a już wiem ile i jakie błędy robię 🙁
    Wiem, że łatwo nie będzie ale to konieczność bo czuję się fatalnie.
    Gruntowne porządki czas zacząć

    Odpowiedz
  2. iga Autor wpisu

    Hej Gaja, walcz o siebie bo warto 🙂 A jesień to najlepsza pora żeby zrobić takie porządki – na wiosnę będziesz zbierała plony zdrowego stylu życia 🙂 buziaki <3

    Odpowiedz
  3. Gruba Elizka

    Dziewczyny!
    Piszę ku nadziei. Mam 50 lat. I Haszimoto zdiagnozowane w wieku 38 lat. Od 30-tki byłam coraz grubsza. Wylądowałam z wagą 70kg przy wzroście 154cm, chociaż głodziłam się ile wytrzymałam i stosowałam tysiące diet.
    3 lata temu przeczytałam książkę Sandry Cabot o tarczycy. Odstawiłam gluten. Dziś ważę 53 kg i wyglądam z 10 lat młodziej. Skończyły się problemy z kręgosłupem i depresje (wywołane również wyglądem).
    Odkąd schudłam jestem ciągle oskarżana przez zawistne koleżanki o anoreksję, bo na śniadanie w pracy nie wyciągam buły z serem. Mam za to jajko, gotowanego kurczaka i marchewkę. Nigdy nie chodzę głodna. TSH poszybowało w dół. Witaminy z grupu B suplementuję takimi z apteki po 6zł za op. Mąż stwierdził, że „ma nową żonę”. A ja nic takiego wielkiego nie zrobiłam: przestałam jeść pszenicę, żyto, jęczmień i orkisz (jem ryż, kukurydzę, kaszę gryczaną, jagły). Moja córka jest lekarzem. Była przeciwna odstawieniu glutenu. Sama była zaszokowana efektami.
    TRZYMAM ZA WAS KCIUKI. JEŻELI MACIE 30, 40 LAT, WIĘCEJ PRZED WAMI 🙂

    Odpowiedz
    1. Gruba Elizka

      Sorki, w podanym pod swoim komentarzem mailu zapomniałam wstawić kropkę pomiędzy imieniem i nazwiskiem. Odpowiedzi i wpisy do mnie nie dotrą 🙁

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *