Motywacja do działania – Czynność kontra niedoczynność – działaj a nie planuj!

Moja tarczyca nie lubi stagnacji. Choć siedzenie w domu, wcinanie muesli z mlekiem i oglądanie rozmów w toku było przez wiele lat moim kokonem, moim bezpiecznym mikroświatem – a jednocześnie był moim powolnym samobójstwem. W krótkim czasie przyzwyczaiłam się do tego stanu totalnego bezwładu, a wyjście do biedry było nie lada eventem, zakupowym hardkorem. Jednocześnie okres ten był dla mnie wyjątkowo płodny w plany – które dzień po dniu przesuwałam na kolejny dzień. Motywacja do działania jest, cel jest tylko… Wiadomo, wielkie rzeczy wymagają wielkich przygotowań. No przecież nie skoczę na głęboką wodę. Nie jestem jeszcze gotowa. Muszę się przygotować. A najlepiej zrobię to, wchodząc na Forum Zbieraczy Wyplutych Gum Na Chodnik. OOooo, tak. A konkretnym działaniem zajmę się jutro, na poważnie. Przepiszę swoje życie na czysto.

A więc dziewczyny – do rzeczy. Jeśli podkręciłyście już trochę hormo, uczesałyście włosy i pierwszy raz od miesiąca nałożyłyście świeże skarpetki – czas na zmiany. Koniec z planami, ze sraniem w banie, czas zacząć żyć.

Motywacja do działania – jak przestać ciągle planować i naprawdę osiągnąć cel ( i czy w ogóle warto?)

  • Zastanów się, czy cel jest naprawdę w stu procentach Twoim marzeniem – być może przejęłaś tylko marzenia innych osób? Fakt, że ciągle odsuwasz ich realizację planu może być wywołany tym, że nie czujesz prawdziwej ekscytacji na myśl o celu, a jedynie dopasowujesz swoje potrzeby do potrzeb Twojego otoczenia? Jeśli chcesz osiągnąć coś wielkiego, czymkolwiek by to nie było – pójście na nogach do sklepu zamiast samochodem, czy rozkręcenie bogatej firmy – cel pozostaje celem. Jego realizacja jest zależna od motywacji, a ta z kolei może być skuteczna tylko wtedy, gdy jest szczera.
  • Rozkmiń, jakie dokładnie korzyści da Ci osiągnięcie celu. Być może część planów odpadnie już w tym momencie – na przykład cel zostać Miss Wsi Dupolinki Wielkie 2017. Przemyśl, jak osiągnięcie celu wpłynie na Twoją przyszłość, wyobraź sobie, jakie korzyści przyniesie Ci zmiana. Konkretnie: czyli np. rzucam palenie – zaoszczędzę 400 zł miesięcznie (kupię sobie torebkę i buty), poderwę fajnego chłopaka, uchronię się przed bolesnym rakiem płuc. Bang!
  • Zwizualizuj sobie siebie po zmianach. SIEBIE. Nie wyobrażaj sobie, że będziesz miała nogi Marleny. Albo skórę Gosi. Albo chłopaka Natalii. Nie wyobrażaj sobie, że jak schudniesz 5 kg to będziesz wyglądać jak Claudia Shiffer, bo nigdy nie będziesz, soł sorry. Wyobraź sobie siebie w nowej sytuacji – co się zmieni? Jak będziesz się wtedy zachowywać? Co będziesz robić? Jak będziesz robić? Zakochaj się w nowej sobie i przyzwyczajaj się, bo już wkrótce słowo stanie się ciałem.
  • Jakie działania pozwolą Ci osiągnąć cel? Musisz dokładnie dostosować możliwość ich realizacji do sytuacji w jakiej się znajdujesz. Dostosuj go do SIEBIE – z uwzględnieniem Twoich preferencji, zdolności i charakteru. Jeśli nienawidzisz książek nie łudź się, że nauczysz się angielskiego czytając lektury w obcym języku. Nastaw się na oglądanie filmów po ingliszu.
  • Nakręcaj się. Ciesz się, że możesz podjąć się tego zadania, ekscytuj się na myśl, że już wkrótce pojawią się pierwsze efekty. Nastaw się pozytywnie, bo motywacja do działania jest najsilniejsza, gdy każda komóreczka Twojego ciała krzyczy “chcę! chcę!“. Musisz doprowadzić się do takiego właśnie stanu. Podnieć się na myśl, że naprawdę TERAZ bierzesz udział w czymś niesamowitym, że podjęłaś się wyzwania i jesteś w trakcie jego realizacji, a każdego dnia jesteś bliżej celu!
  • Bądź dla siebie surowa i kochająca. Wymagaj i oczekuj, ale przy upadku – podaj rękę, pomóż się szybko otrzepać i poklep po plecach – następnym razem Ci się uda.

Jeśli nadal nie możesz “wziąć się w garść“ (słowo-klucz :)), a motywacja do działania jest u Ciebie niezbyt mocna, zastanów się czy przypadkiem nie jesteś ciągle zbyt zniszczona hormonalnie. Nawet, jeśli wyniki są ok, nawet, jeśli w ogóle nie chorujesz na tarczycę – być może brakuje Ci jakiegoś pierwiastka? Witaminki? Często niewielkie braki w diecie objawiają się zachowaniem postrzeganym w naszej kulturze jako lenistwo czy niezdecydowanie – a wystarczy zdrowiej podjeść, wciągnąć tabletę i świat zaczyna wyglądać inaczej. Rili.

ixon,xoxo


Wszystkie eksperymenty opisane na blogu zostały przetestowane na zwierzętach; Hashipoczwary biorące w nim udział znacznie ucierpiały. Autorka nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne stosowania zaleceń, w szczególności na stan Waszych Haszipoczwarek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *