Oglądanie życia przez szybę – depresja w hashimoto

Depresja w hashimoto jest jednym z jej najbardziej uciążliwych objawów. Nie to, że przytyłaś 10 kg w ciągu ostatniego roku, nie to, że Twoje włosy wypadają garściami – największą zmorą niedoczynności tarczycy jest właśnie stałe obniżenie nastroju. Depresja w Hashimoto zdarza się niezwykle często, choć najczęściej jest mylona ze… Smutkiem. Ewentualnie, z pesymistycznym nastawieniem, ogólną sytuacją w kraju, trudną sytuacją rodzinną czy bezrobociem. Opanowała Cię depresyjna Hashipoczwara? Jak odróżnić depresję od jesiennej chandry? Pozbądź się depresji, zanim ona pozbędzie się Ciebie.

Depresja w Hashimoto to najczęściej objaw, który bywa mylony ze smuteczkiem powstałym w wyniku ostatnio nabytego fatu, chronicznego niedospania i burzy hormonów. Depresja to wszechogarniająca rozpacz, która zalewa Cię gdy próbujesz ugotować zdrową eko owsiankę i która zmusza Cię do popłynięcia w stronę comfort food. Hashimoto uwielbia comfort food i zaburzenia odżywiania, które zawsze idą w parze, bo cukieraski i drożdżałki miotają stanem zapalnym w organizmie jak szatan.

Smutek ogarnia Cię, gdy musisz wyjść z domu, bo tam są ludzie, którzy patrzą na Ciebie, oceniają Cię, a Ty przecież wyglądasz i zachowujesz się tak beznadziejnie, najbeznadziejniej na świecie. Nawet najgorszy zbrodniarz jest lepszy od Ciebie, bo przynajmniej jest JAKIŚ. Robi COŚ. A ja jestem nijaka i robię nic, taka jestem beznadziejna. 

Depresja w Hashimoto przybiera wiele twarzy. Dla mnie najbardziej uciążliwe było ciągłe wrażenie obserwowania życia przez szybę. Moje dokonania, zasługi, były niczym. Wszyscy wokół żyli prawdziwym, kolorowym, apetycznym życiem – imprezowali, chodzili do fryzjera, gotowali pyszne rzeczy i opisywali to na blogach, zakochiwali się, pisali książki i grali w siatkówkę. Moja Hashipoczwara wmawiała mi, że ludzie żyją, a ja stoję w miejscu. Niczego nie doświadczam, w niczym nie biorę udziału, jestem ciągle jakby z boku. Patrzyłam na fantastycznych, pełnych pasji i emocji ludzi przez szybę, podczas gdy moje życie było płaskie jak obrazek jpg. W odcieniu B&W.

Nie wiem, czy doświadczyłaś kiedyś uczucia oglądania życia przez szybę. Depresja w Hashimoto nie jedno ma imię, lecz takie uczucie było dla mnie niezwykle trudne. Ponieważ początki choroby nieszczęśliwie nałożyły się u mnie z okresem dojrzewania i burzą hormonów, po niedługim czasie uwierzyłam, że taka po prostu jestem. Uwierzyłam, że jestem bezbarwna, nudna, bezemocjonalna i wyprana z jakichkolwiek uczuć. Że wszyscy ludzie wokół mnie żyją swoim życiem, spełniając marzenia, dążąc do czegoś i realizując cele, a tylko ja jestem skazaną na życiową porażkę, nudną i smutną Hashipoczwarą. Depresja w hashimoto będzie wmawiać Ci, że jesteś nudna i nijaka, że jedyne co możesz zrobić ze swoim życiem to poświęcić je na obserwację ciekawego życia innych ludzi i ewentualnie stanie się pionkiem w ich grze.

Obserwujesz życie przez szybę? Zrób wszystko, by jak najszybciej zabić swoją hashipoczwarę i przejąć kontrolę nad własnym życiem. A najlepiej zacznij od podstaw walki z Hashimoto.

ixon, xoxo


 

Wszystkie eksperymenty opisane na blogu zostały przetestowane na zwierzętach; Hashipoczwary biorące w nim udział znacznie ucierpiały. Autorka nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne stosowania zaleceń, w szczególności na stan Waszych Haszipoczwarek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *