Jeśli nie chcesz wymieniać kolan… Czyli jak schudnąć na rowerze?

Hej człowieku, który wymyśliłeś rower, masz u mnie do odebrania siedem krów w podziękowaniu!
Do odebrania w każdy czwartek.

Rower daje mięśnie. Rower daje ruch. Rower pozwala mi trafić z punktu A do punktu B. Dla mnie rower był też rozruchem kondycyjnym w czasie, gdy ciągle snuła się za mną zamułka niedoczynnościowa – wtedy nie za bardzo mogłam biegać czy nawet szybko pływać, natomiast przebieżki rowerem nie męczyły mnie tak bardzo, a tlen i słoneczko koiły smuteczki i depresję.

Dodatkowo, rower fantastycznie odchudza i delikatnie rzeźbi mięśnie. Gotowa by pędzić?


Dla mnie rower to odpowiedź na wszystko. Wiesz, czym się kieruję przy zmianie miejsca zamieszkania? Tym, czy w pobliżu jest gdzie pojeździć na rowerze. Serio. A nie jestem wcale jakimś rowerowym świrem, który jeździ środkiem drogi bo przecież „jest normalnym uczestnikiem ruchu drogowego”.

A, sorry, to nie rowerowe świry. To kolarze.


Tak czy siak, rower fantastycznie wzmocnił moje stawy, które trzeszczały jak szalone i bolały wieczorami. Choć nie mam wcale 60-ciu lat, stan zapalny w organizmie dość mocno ponakurwiał w moich kostkach i chrząstkach, niestety. Rower pozwala mi szybko znaleźć się tam, gdzie chcę. Rower daje mi adrenalinę, poczucie więzi z naturą, ekologiczną mobilność. Lubię też uczucie, że walczę z przemysłem naftowym, że wypinam się na podatki, wojny (no dobra troche przesadzam) i na dziurę ozonową (choć powątpiewam, jak to jest z tymi spalinami). Cieszę się, że nie jestem przyczyną tych wszystkich astm i zachorowań na nowotwory, których bezpośrednim źródłem są spaliny.


Ale, co tam ropa naftowa i dziura ozonowa. Wiadomo co liczy się najbardziej – cellulit na naszych udach 😀 Jak schudnąć na rowerze? Szybko, bezproblemowo, z korzyścią dla natury! Słuchaj Bejbe tego:


  • Jazda na rowerze to wydatek energetyczny rzędu 350 – 600 kcal – w zależności od tego, jak szybko jedziesz, po jakiej nawierzchni i jakim ukształtowaniu terenu. Czyli, ogólnie, nieplanowany podwieczorek ujdzie Ci na sucho.

  • Rower jest jedną z aktywności najmniej obciążających stawy – czyli jeśli boisz się, że jesteś za gruba na bieganie, to właśnie rower odchudzi Ci dupeńkę bez konieczności przeszczepu sztucznego kolana. Tak samo w przypadku trzeszczących kolan, po kontuzjach czy urazach – rower wzmacnia większość mięśni znajdujących się w pobliżu stawu kolanowego, dzięki czemu cała konstrakszyn jest mocna, stabilna i trwała.

  • Jazda na rowerze aktywuje procesy tworzenia się mazi stawowej we wszystkich stawach – czyli „smaruje” kolana, łokcie i biodra, dzięki czemu nasz układ kostny jest zdrowszy. Bardzo często chorzy na hashimoto i inne choroby tarczycy mają też problemy ze stawami – ciągły stan zapalny utrzymujący się w organizmie wpływa negatywnie na procesy regeneracyjne.

  • <3 SERCE. Serce jest ważne no. Aktywność na świeżym powietrzu o umiarkowanym natężeniu wzmacnia serce, pobudza krążenie, dotlenia organizm – a to jest ważne w czasach, gdy siedzimy na dupskach i klepiemy w te komputery non stop. 

  • Psychika. Wycieczki rowerowe – oderwanie się od codziennych zajęć, wyjście na zewnątrz, słońce i kwitnące kwiatki, doskonale działają na Twój zryty beret, nawet gdy wydaje Ci się, że to takie tam tylko gadanie.
  • Rowerem do pracy? I-DE-AL-NIE! Dojeżdżanie do pracy autem oznacza dla mnie status „jestem w pracy” już w momencie gdy odpalam silnik, i utrzymuje się do momentu powrotu, gdy silnik gaśnie. Gdy dojeżdżam do pracy rowerem, czas start rusza dopiero, gdy mijam próg biura. A w ogóle to wszystko wydaje się jakieś takie mniej ważne, bo mam świadomość, że jak ktoś mnie wkurzy, to wsiądę na rower i se pojade, wpisdu.

Już wiesz, jak schudnąć na rowerze i jak skrócić czas pracy do minimum. Fajny, majowy weekend nam sie szykuje, spedalimy się razem :)???

zdrówka, dziewczynki!

ixon, xoxo

Wszystkie eksperymenty opisane na blogu zostały przetestowane na zwierzętach; Hashipoczwary biorące w nim udział znacznie ucierpiały. Autorka nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne stosowania zaleceń, w szczególności na stan Waszych Haszipoczwarek.


twitter haszimoto hashimoto pinterest hashimoto haszimoto facebook haszimoto

INNE SOCZYSTE ARTYKUŁY

ksylitol hashimoto

ćwiczenia trening sport aktywność hashimoto tarczycy

ćwiczenia trening sport aktywność hashimoto tarczycy

 

3 myśli nt. „Jeśli nie chcesz wymieniać kolan… Czyli jak schudnąć na rowerze?

  1. Monia

    No nieeee, telepatia;)…wczoraj wieczorem postanowiłam rozpocząć walkę z moimi gratisowymi 5kg, do tego w pn mam artroskopię kolana i rower to jedyne co mi pozostaje, z resztą zawsze rower pomagał mi zrzucać kg, póki co będzie stacjonarny, ale zawsze…skąd wiedziałaś, żeby dla mnie pisać;)
    Polecam rower każdemu:) pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. iga Autor wpisu

      Monia, mam nadzieję że artro poszło gładko i bezboleśnie 🙂 Stacjonarny rower jest już na pierwszym miejscu mojej zakupowej listy jesiennej, w ubiegłym roku przesiedziałam na siłowni, ale w tym roku już nie odpuszczę – kupuję rower i śmigam w salonie 🙂 Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  2. Monia

    O endorfinach chyba nawet nie muszę wspominać;) zawsze po…mam tę moc, mam tę moooc…będę kręcić całą noooc..:D

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *