Archiwum kategorii: Styl życia, higiena, codzienność, lifestyle

Obcisłe ubrania – czyli skąd u mnie popękane naczynka i refluks

Każdego dnia, pięć dni w tygodniu, zapewniasz swoim flakom niezły koszmar. Wbijasz się w rajstopki, na to kieca i lecisz do pracy. Czasami lubisz też włożyć bluzkę odcinaną w talii lub ściskasz się paskiem, żeby podkreślić krągłości i te tam wszystkie. Obcisłe ubrania nie mogą zrobić przecież żadnej krzywdy.

Myślisz – spoko, żylaki mi nie grożą, pamiętam o tym, żeby nie siedzieć z nogą założoną na nogę, trochę się ruszam po pracy i w ogóle. Nic mi nie drętwieje, czasami mam zgagę ale wtedy tableteczka i dalej do boju.
W dzisiejszych czasach każdemu czasem odbije się rzygiem, co nie? 

No nie, w sumie to nie. Zdarza Ci się chodzić w rajstopkach, wkładać obcisne ubrania? To przeczytaj to. Czytaj dalej

PROKRASTYNACJA co to jest…? czyli dlaczego ixon nie wyrobiła się na piątek

Prokrastynacja co to do cholery jest?

Prokrastynacja to higieniczne i wysublimowane słowo, określające niemodne i przestarzałe określenia, takie jak:

bezradny pajac, któremu życie przecieka przez palce.

leń.

nieogar. 

Nie wiem jak Wy, ale mi się zdarza być i prokrastynatorem, i bezradnym pajacem, któremu życie przecieka przez palce, leniem i nieogarem również. Ale nie musisz mi współczuć, dobrze wiem, że gdzieśtam pod skórą sama czujesz, że masz coś ze mną wspólnego.

Chwyćmy się za ręce i przejdźmy więc przez wrota prokrastynacji razem. Żeby walczyć w wrogiem, trzeba najpierw dobrze go poznać!

Prokrastynacja co to jest i dlaczego ten artykuł pojawia się dopiero w poniedziałek??

Czytaj dalej

BEZGLUTENOWA LISTA ZAKUPÓW – czyli czego szukać na sklepowych półkach?

 

Gdy żyłam jak zwykły, gruby, zmulony z rana i zmulony z wieczora, a także przed południem i po południu człowiek, robiąc zakupy krążyłam sobie między półkami. Czasami robiłam sobie listy zakupów, by nie zapomnieć tych najważniejszych produktów, ale zazwyczaj pakowałam do koszyka też inne rzeczy, które akurat wpadły mi w oko. To nie było tak, że obżerałam się snikersami i białym chlebem – od najmłodszych lat żyłam zgodnie z zaleceniami WHO – czyli dużo pełnoziarnistego, dużo owoców, warzyw, mało słodyczy i gazowanych napojów. Dziwnym trafem, choć odżywiałam się zajebiście pełnoziarniście, to i tak moje życie i zdrowie podupadało z dnia na dzień. A dupa rosła.

Dopiero gdy zrozumiałam, że jebaki z WHO gadajo co im każo i sama ruszyłam głową – niektóre półki w sklepie przestały dla mnie istnieć. Dziś, gdy idę na zakupy, praktycznie nie musze już brać ze sobą listy – zawsze kupuję te same półprodukty, z których później gotuję sobie bardzo wiele różnych potraw.
W dzisiejszym artykule czysta, bezglutenowa lista zakupów!

Czytaj dalej

DIETA BEZGLUTENOWA EFEKTY! CO SIĘ STANIE, GDY PRZEJDĘ NA CZYSTĄ DIETĘ?

DZIŚ 23 WRZEŚNIA. Jeśli dziś wprowadzisz w swoje życie kilka zmian, to już 23 października obudzisz się lżejsza o co najmniej 3 kg… ale co jeszcze dobrego może Cię spotkać?

Bo co konkretnie się zmieni, gdy moja dieta będzie przeciwzapalna? Co konkretnie zmieni się w moim życiu, prócz tego, że będę musiała zapomnieć o całym moim comfort food – muffince z kawą o 10tej, garści paluszków przy wieczornym serialu i batoniku zjedzonym na światłach podczas powrotu do domu?

Konkretny artykuł – 5 zmian, które zauważysz już po 4-ech tygodniach diety bezglutenowej! Dieta bezglutenowa efekty – czytaj

Czytaj dalej

NATURALNE SPOSOBY NA SZYBKI TUNING WŁOSÓW!

Dziś pierwszy piątek miesiąca, a więc przedstawiam Wam Zośkę, która ma problemy z włosami – nic dziwnego przy hashimoto…

„Hej, mam problem z włosami – są suche, matowe, łamliwe. Kosmetyki pomagają na chwilę, np. odżywka je niby zmiękcza, ale po jednym dniu jest znowu to samo. W dodatku wylatują garściami, znasz jakieś babcine sposoby???”

Przy hashimoto często pojawia się niedoczynność tarczycy, co objawia się łamliwymi, suchymi matowymi włosami. Ja przy moich trzech agresywnych rzutach choroby, straciłam połowę włosów. Kłęby włochów na świeżo zmienionej poduszce to była norma – po kilku tygodniach bałam się, że zostanę łysa. Na sylwestra akurat. I że wszyscy będą pytać, z jakim nowotworem walczę.

Okej ixon, więc dziś pierwszy piątek miesiąca i naturalne sposoby na zdrow(sz)e włosy!

Czytaj dalej

JESTEM GŁODNA EMOCJI CZY GŁODNA JEDZENIA? NAPADY GŁODU – TEST!

Pamiętam, że kiedyś często bardzo często byłam głodna. Pustka w brzuchu czasami pojawiała się po kilku godzinach po posiłku, co było naturalną koleją rzeczy, ale czasami pojawiała się… Kwadrans po obiedzie. Albo tuż po solidnym śniadaniu, złożonym z kilku kanapek z pełnoziarnistego pieczywa i miski owsianki.
Tak to właśnie jest na pszenicznym haju – nie ważne, czy akurat jesteś na diecie czy odpuściłaś, co kilka dni dopada Cię atak głodu, wewnętrznego głodu, emocjonalnej pustki, którą musisz zapełnić żarciem.

Pszenica ma w sobie moc – moc napędzania spirali głodu, bo gwałtowne skoki cukru rozpieprzają Ci nie tylko metabolizm, ale też psychikę, która uzależnia się od tych cukrowych wystrzałów. Nawet nie zauważasz, jak zaczynasz czuć głód gdy dostajesz stresującego maila, gdy próbujesz wymigać się od roboty, lub gdy przechodzisz obok piekarni.
Nie tłumacz sobie, że Bridget Jones robiła to samo i to jest urocze.
Cukrzyca nie jest urocza. Otyłość brzuszna też nie. Uzależnienie od jedzenia, napady głodu i spirala “zaczynam od jutra“ to koszmar, wiemy coś o tym, prawda?
Czytaj dalej

HEJ DZIEWCZYNY, A CO U WAS? NOWA SERIA – PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA!

Troszkę jestem wkurzona.
Jest nas dużo. Dużo za dużo.

Nas – zagubionych w steku dietetycznych bzdur, wplątanych w niejasności glutenowo-pszeniczne, z nastrojami do dupy i smuteczkami pod czapą.
Nas, z suchymi łydkami i pryszczami, pogryzających w kąciku mini snickersy.
Ospałych rano i rozdygotanych wieczorem.
Pijących kawę za kawą.
Nie mogących się zmotywować do zmian i kisnących w toksycznych związkach.

Ja przez to wszystko przeszłam. Przez 6 lat byłam rozmemłanym kartoflasem, a od czterech jestem ogarniętą bicz. Ricz bicz if ju noł łot aj min. Pierwszy piątek miesiąca niech będzie dniem, w którym będę mogła kopnąć Cię w dupę i wystrzelić wysoko, aż trafisz na szczyt. Jeśli tylko tego potrzebujesz.


Czytaj dalej

UBIERAM SIĘ NIEMODNIE, BO SZAFIARKI TO ZBRODNIARKI

Dziś będzie ciumkania o modzie, o guście ani o wyczuciu smaku. Ja sama ubieram się niemodnie, obciachowo i nudno. W kółko łażę w tym samym, do porzygu. Ale to ma sens i swoje uzasadnienie.

Moje ręce nie noszą śladów krwi małych azjatyckich dziewczynek, szyjących te wszystkie fikuśne bluzeczki.Ubieram się niemodnie, bo szafiarki to zbrodniarki.
Czytaj dalej

DIETA NA PRYSZCZE – CZYLI DLACZEGO SZPACHLA CI NIE POMOŻE?

Ohydne, czerwone pryszcze w wieku trzynastu lat to nic. Te wszystkie randki, odwołane z powodu wysypu obfitości na czole i nosie w wieku lat szesnastu to też normalka. Nawet mając osiemnaście lat, możesz jeszcze przełknąć łzy goryczy, bo zamiast wyglądać jak super seksi modelka z wybiegu to masz syfy na ryju jak stąd do Kieleckiego.

Ale kurwa, pryszcze w wieku, w którym zaczynają pojawiać się pierwsze i kolejne zmarszczyki, to już jest zniewaga. Zniewaga, która czystej diety wymaga.

Nie myśl, że na trądzik, wągry, białe, czerwone i zielone podskórne bąballasy pomoże Ci wyciąg ze ślimaka albo czego tam jeszcze. Czasami pomaga – na chwilę,szczególnie że widząc cenę specyfików masz wrażenie, że cera poprawia się od samego patrzenia na opakowanie. Jednak tym, co naprawdę wyczyści Twoje pory, nie czyszcząc portfela, jest dieta na pryszcze.


Czytaj dalej

Niebiesko- Zielona Herbata – czyli absolutny hit w walce z toksynami i nadwagą!

Niebiesko – zielona Herbata, zwana inaczej Tjang-Un, stosowana jest tradycyjnie w ludowej medycynie Azjatyckiej od wielu stuleci jest stosowana głównie w celu oczyszczenia organizmu z toksyn, ponieważ intensywnie stymuluje procesy regeneracyjne, usprawnia działanie systemu immunologicznego i nerwowego. Hakaru Hashimoto, który jako pierwszy człowiek opisał naszą jednostę chorobową, zalecał chorym spożywanie 2-3 filiżanek naparu z niebiesko-zielonej herbaty, w celu złagodzenia stanu zapalnego i ograniczenia przeciwciał anty-tpo. Niebiesko – zielona herbata Tjang-Un zawiera dziesięciokrotnie wyższe stężenie antyoksydantów niż herbata zielona!!! Choć jej cena jest dość wysoka (ok.35 zł za 100 gram), największym problemem jest jej bardzo ograniczona dostępność.

Dlaczego niebiesko- zielona herbata nie jest jeszcze znana w Polsce? Czytaj dalej

Najpiękniejsza wiosna życia! Czyli jak się zmienić na dobre?

Rzuciłam sobie samej potwornie trudne wyzwanie. Zamiast narzekać, że idzie wiosna i znowu zacznę puchnąć jak martwy od tygodnia szczur, postanowiłam – to będzie najpiękniejsza wiosna mojego życia. Najpiękniejszy kwiecień, najzdrowszy maj i najweselszy czerwiec. To jest wyzwanie bez litości – ostro spinam pośladki i walczę o maksimum szczęścia i zadowolenia, ile tylko mogę wycisnąć. Pomimo kredytów, pomimo stresów w pracy i pomimo złośliwych przeciwciał. Bo szczęście to nie zawsze jest realne spełnienie marzeń – a nieszczęście to często zwykłe ograniczenie. A więc – jak się zmienić, by pozwolić sobie na szczęście?

Szczęśliwe jutro może nie nadejść nigdy, jeśli nie zrobisz wszystkiego, by poczuć je już dziś.

Czytaj dalej

Co jest szmatą a co ubraniem? Metody na depresję.

Wpadałam w spiralę dziadowania wiele razy. Ubierałam szmaty i sama czułam się jak szmata – potargana, stara, pogięta i bez fasonu. Oceniałam siebie przez pryzmat okładki, udając, że wcale mnie to nie rusza.

Nie wiem jak Wy, ale ja oceniam – i dobrze na tym wychodzę. Niestety. A gdy mam na sobie szmaty, czuję się jak szmata. Gdy czuję się nieświeżo, nie jestem w stanie wymyślić nic świeżego. Najgorsze co możesz zrobić, gdy czujesz smutek, to ubrać się w smutne wdzianko. Metody na depresję – czyli jak poczuć się lepiej dzięki dobrym szmatom.

Czytaj dalej

Hashimoto alkohol – czy tarczyca lubi imprezki?

Wódeczka, drinki i umięśnieni chłopcy? Wojna z Hashimoto to nie tylko dieta bezglutenowa, spanko o 21 i modlitwa do Bozi o kapkę zdrówka.

Choć Hashimoto stabilizuje nieco styl życia i kładzie nacisk na troskliwe traktowanie swojego ciała, trzeba czasem podensić, chlapnąć sobie coś mocniejszego I zjeść glutowego kebaba nad ranem. Trzaskające kolana I drżące mięśnie pewnie szybko sprowadzają Cię do pionu, ale bez przesady – tańczyć trzeba.

Czytaj dalej

Chodź na kawę, czyli jak działa połączenie kawa hashimoto?

Latte, czarna, biała, Mocca, Capuccino, z bitą śmietaną, Frappe?

Kawa hashimoto? Czy ktoś w ogóle coś o tym wie??

Jak dla mnie – nie ma znaczenia. Kocham je wszystkie, kocham miłością niesłabnącą, kocham płomiennie, zmysłowo, kocham tak, że mogłabym dać się zabić za filiżankę kawy. Pachnie, rozpala, rozpływa się kremowo w ustach, delikatnie łaskocąc moje kubki smakowe. Słowem – kawowa ekstaza.

Czy ta miłość nas zabije, Hashimotki?

Czytaj dalej

Gruntowne porządki czas zacząć!

Jest syf. Rzeczy, rzeczy, rzeczy I jeszcze więcej śmieci. Wszędzie bałagan, rzeczy nieużywane od lat, kurz, stare papiery, durnostojki i przydasie. Nadmiar to przekleństwo podobne do niedostatku – ogranicza, krępuje I wpędza w depresję. Gdy pozbędziesz się nadmiaru, poczujesz moc dostatku. Przygotuj się na gruntowne porządki.

Czytaj dalej

Przeciwciała anty – pm, czyli depresja w Hashimoto

Przeciwciała anty – pm to małe babole które krążą w Twojej głowie niczym stare, dobre przeciwciała anty-tpo/anty-tg i miotają Twoją psychiką jak szatan. Przeciwciała anty powodują, że lubisz stawać na drodze własnych marzeń, że co chwila robisz sobie jakąś krzywdę – nazywając to lenistwem, brakiem motywacji czy słabym metablizmem.

Mówią Ci, że jesteś gruba, brzydka, powolna, nudna, a Twoje życie przypomina papier toaletowy. Czytaj dalej

Naturalny dezodorant – pogromca stanów zapalnych

Lubisz zapach z dupy piżmowca? Kisisz w sobie toksyny i magazynujesz metale ciężkie, pryskając się co rano rakotwórczym dezodorantem? Wypnij się na drańskich producentów dezodorantów, którzy zapychają Twoje gruczoły potowe i wmawiają Ci, że masz cuchnąć sztucznymi aromatami z dupy piżmowca. Smaruj się prostym i skutecznym dezodorantem antyhashimoto i ciesz się świeżą, czystą pachą przez cały dzień!

Czytaj dalej

Naturalne kosmetyki – dla hashipoczwarek i całej reszty :)

Tarczyca to organ bardzo czuły na toksyny, chemikalia i zanieczyszczenia. Jest organem, który jako pierwszy płacze, gdy myjesz się SLESami i parabenami, jesz gluty, gluteny i glutaminiany. Walka z Hashimoto to przede wszystkim ograniczenie toksyn, które w siebie wrzucamy, którymi oddychamy i które w siebie wklepujemy. I o klepaniu będzie dzisiejszy wpis.

Czytaj dalej

Hashimoto i bezpieczne lekarstwa na przeziębienie

 

Walcząc z hashimoto walczysz ze stanem zapalnym bez przerwy. Choć wszyscy od czasu do czasu łapią przeziębienia, bolące gardełka i kaszelki, jednak Tobie prawdopodobniej zdarza się to częściej.
Powody są dwa. Po pierwsze, w Twoim organizmie nieustannie toczy się wojna – choć stan zapalny można skutecznie korygować dietą i stylem życia, jednak ciągle ilość przeciwciał jest zdecydowanie większa niż u zdrowych osób. Drugi powód jest taki, że „płonąca” tarczyca znajduje się bezpośrednio w sąsiedztwie górnych i dolnych dróg oddechowych, dlatego bardzo często te organy łapią różnego rodzaju infekcje. Moja metoda, którą odsyłam przeziębienie na marsa w ciągu trzech dni, jest prosta i efektywna 🙂

Czytaj dalej

Bezsenność w hashimoto i niedoczynności

Bezsenność lub ospałość to objawy często towarzyszące schorzeniom tarczycy – takim jak Hashimoto i towarzysząca mu nadczynność lub niedoczynność tarczycy. Prawidłowy sen, który pozwala się zregenerować, jest również czynnikiem pozwalającym pozbywać się toksyn z mózgu! Hashimoto to ciągła wojna, a na wojnie mało się sypia. Stany wojenne i bomby zapalne nie pozwalają spać, bo w mózgu dzieją się różne dziwne rzeczy:

Czytaj dalej

Sucha skóra Hashimoto – naturalne nawilżenie

Właściwie to zamierzałam iść z moją skórą do mam talent – pamiętacie laskę, która rysowała palcem na szybie pokrytej piachem? Ja chciałam robić to samo – rysować obrazki – paznokciem po moim spasłym udzie. To był dobry plan.

Oliwki dla najsłodszych bobasków, hektolitry wody, skrzypy i orzechy – moja skóra była sucha jak wiór, tak, że zdejmowanie rajstop wzbijało w powietrze miliardy mikrokawałków mojego DNA.

Udo schudło, a nawilżenie skóry przyszło po drodze – i to całkiem przypadkiem. Nawilżenie skóry to nie lada problem, szczególnie gdy hormony hasają i każdy Ci pociska, że tak to już jest i być musi. Figa z makiem, nic nie musi.

Czytaj dalej