Krótka historia – dlaczego cukier tuczy?

Niby niezdrowy, niby dupa od niego rośnie, ale właściwie każdy go je no i bez przesady. Chudzi też go jedzą, a są chudzi.

ooo a znam taką koleżankę, chuda jak szczapa, a tak wpieprza słodycze, batoniki, normalnie na każdej przerwie! Cukier tuczy? Chyba tylko mnie.

Każdy ma taką chudą koleżankę, co wpieprza słodycze a jest chuda. Więc może cukier aż tak nie tuczy, jak je się go mało, albo się ogranicza? Albo jak się go zamieni na miodzik zdrowy?

powoduje otyłość i blablabla, ale właściwie…. Jak cukier tuczy?

Czytaj dalej

Wiosenny post od syfu! 40 dni na wprowadzenie dobrych zmian

Wiosna to taka pora roku, która stresuje jak jasny chu#*$.

Myślisz plaża. Myślisz krótkie sukienki. Myślisz bikini. Myślisz odsłonięte uda (uda, dobre sobie – łydki!). Myślisz upał, gorąc, pot i łzy. Tak będzie, szybciej niż myślisz.

Już nie ma, że ubiorę kurtkę puchową i zakryję fat. W ciągu kilku ostatnich dni temperatura nagle podskoczyła do 7 stopni, i już wiesz czym to pachnie… Koniec grubych rajstop, koniec czterech podkoszulek i swetra – na wierzch wyjdą wszystkie pączory, wszystkie gorące czekolady, a nawet serniczek z pierwszego dnia świąt.

To co, może wiosenny post? Głodóweczka? Szybkie zrzucenie kilogramów, tableteczki turboDupoSpalaczFatu?

Weź się laska, wiosenny post musi być taki, jak Twoje całe przyszłe życie – trwały, stabilny, rozsądny i efektywny. Zaczynamy?

Czytaj dalej

Obcisłe ubrania – czyli skąd u mnie popękane naczynka i refluks

Każdego dnia, pięć dni w tygodniu, zapewniasz swoim flakom niezły koszmar. Wbijasz się w rajstopki, na to kieca i lecisz do pracy. Czasami lubisz też włożyć bluzkę odcinaną w talii lub ściskasz się paskiem, żeby podkreślić krągłości i te tam wszystkie. Obcisłe ubrania nie mogą zrobić przecież żadnej krzywdy.

Myślisz – spoko, żylaki mi nie grożą, pamiętam o tym, żeby nie siedzieć z nogą założoną na nogę, trochę się ruszam po pracy i w ogóle. Nic mi nie drętwieje, czasami mam zgagę ale wtedy tableteczka i dalej do boju.
W dzisiejszych czasach każdemu czasem odbije się rzygiem, co nie? 

No nie, w sumie to nie. Zdarza Ci się chodzić w rajstopkach, wkładać obcisne ubrania? To przeczytaj to. Czytaj dalej

Dieta na zimę – czyli kiedy najlepiej wprowadzać zmiany w życiu i diecie

Dieta na zimę to taka dieta, która przygotuje Twoje ciało na wiosnę. Doprowadzi je do porządku po urlopowych szaleństwach, ujędrni, uelastyczni i przygotuje na pełne słońca lato. Tym razem bez zakrywania boczków kolorowym pareo ;P

Choć wydaje się, że najlepiej jest wprowadzać zdrową dietę wiosną i latem, kiedy w sklepach i na rynku znajdziesz więcej warzyw i owoców, tak naprawdę najlepiej wzmocnić ciało jeszcze zanim nadejdzie wiosna. Dieta na zimę musi być bogata w warzywa, musi ogrzewać Cię od środka w zimne dni i wzmacniać organizm, chroniąc Cię przed przeziębieniami i katarkami.

Co warto wprowadzić do diety właśnie w zimie, żeby na wiosnę zbierać plony w postaci jędrnej skóry i uczucia lekkości?


A tak BTW wiedziałaś już ….?

fitboom-news

Czytaj dalej

Jak schudnąć 20 kg i trzymać wagę bez efektu jojo?

Szczególnie, jeśli ciągle słyszysz, że w auszfic grubych nie było (czyt. wymyślasz se chorobę, za dobrze Ci jest), poza tym przy tarczycy może Pani nigdy nie schudnąć, a właściwie,
to weź pokochaj swoje ciało, bo faceci lubią krągłe kształty. 

Ale co, jeśli Ty nie chcesz kochać swojego pulchnego ciała? A co jeśli Twój facet nie lubi pasztetów, albo w ogóle masz w dupie co lubią faceci, bo Ty sama chcesz być szczupła, lekka i nie bać się że któregoś dnia przyplącze się cukrzyca, jelito drażliwe albo jeszcze inny syf spod lodówki? No cóż, wtedy chore historie o samoakceptacji, o zwolnionym metaboliźmie i suplementach diety musisz włożyć między bajki, a sama ruszyć mózgolindą i zmienić swoje życie.

Jak schudnąć 20 kg i trzymać wagę minimum przez 4 lata
(i dłużej, mam nadzieję)?
Oraz w gratisie, mój zadek przed i po. Bo kilka z Was pytało, jak wyglądałam przed dietą bezglutową, a jak prezentuję się teraz. Poza tym, podobno płacą kupę kasy za pokazanie kawałka tyłka.
Is dat czru, gerls?


Czytaj dalej

Zupa na diecie czy dieta na zupach? Co zyskam, jedząc zupy?

Zgrabna dupa tylko na zupach, jak mawia starosłowiańskie przysłowie.
Żartowałam. Tak mawiam tylko ja. I od dzisiaj Ty.

Zupa to fantastyczna potrawa, która dodaje energię, jest ultraprosta w przygotowaniu i jest łagodna dla Twoich zniszczonych przetworzonym szmelcem bebechów. Nie wiadomo dlaczego odeszła trochę do lamusa, a przecież jest najłatwiejszą w przygotowaniu potrawą, idealną na wszechobecny pośpiech. Dieta oparta na zupach jest dużo bardziej sycąca, a zupa na diecie bezglutowej to praktycznie podstawowy element, który pomoże Ci rzucić uzależnienie od pieczywa i cukru. Nieźle co?

W dzisiejszym artykule hitowy przepis….

 Przepis na zupę, która odchudzi Ci dupę. W siedmiu słowach.


Czytaj dalej

PROKRASTYNACJA co to jest…? czyli dlaczego ixon nie wyrobiła się na piątek

Prokrastynacja co to do cholery jest?

Prokrastynacja to higieniczne i wysublimowane słowo, określające niemodne i przestarzałe określenia, takie jak:

bezradny pajac, któremu życie przecieka przez palce.

leń.

nieogar. 

Nie wiem jak Wy, ale mi się zdarza być i prokrastynatorem, i bezradnym pajacem, któremu życie przecieka przez palce, leniem i nieogarem również. Ale nie musisz mi współczuć, dobrze wiem, że gdzieśtam pod skórą sama czujesz, że masz coś ze mną wspólnego.

Chwyćmy się za ręce i przejdźmy więc przez wrota prokrastynacji razem. Żeby walczyć w wrogiem, trzeba najpierw dobrze go poznać!

Prokrastynacja co to jest i dlaczego ten artykuł pojawia się dopiero w poniedziałek??

Czytaj dalej

Dieta, ODCHUDZANIE silna wola i inne słabości

Dieta, nie ma znaczenia czy odchudzająca, czy bezglutenowa, czy bezcukrowa czy oczyszczająca – każda z nich wymaga tzw. wyrzeczeń. Mamy w głowie różne kłamstwa, natłuczone przez reklamy, kulturę i babcię Jadzię, że cukier trzeba jeść bo żywi się nim mózg. Dlatego często usprawiedliwiamy swoje wybory żywieniowe, podpierając się zasłyszanymi sloganami po to tylko, żeby nie musieć używać czegoś, czego używanie bardzo boli i nadwyręża.

Mózgu.

Trzymanie się zasad, szczególnie w przypadku jedzenia, dosłownie obciąża mózg. Długotrwałe odmawianie sobie męczy głowę! I są na to dowody… Dlatego nic dziwnego że po kilku dniach rygoru dietetycznego zaczynasz się łamać. W dzisiejszym artykule odchudzanie silna wola i słabość do … zwykłego życia.

Czytaj dalej

BEZGLUTENOWA LISTA ZAKUPÓW – czyli czego szukać na sklepowych półkach?

 

Gdy żyłam jak zwykły, gruby, zmulony z rana i zmulony z wieczora, a także przed południem i po południu człowiek, robiąc zakupy krążyłam sobie między półkami. Czasami robiłam sobie listy zakupów, by nie zapomnieć tych najważniejszych produktów, ale zazwyczaj pakowałam do koszyka też inne rzeczy, które akurat wpadły mi w oko. To nie było tak, że obżerałam się snikersami i białym chlebem – od najmłodszych lat żyłam zgodnie z zaleceniami WHO – czyli dużo pełnoziarnistego, dużo owoców, warzyw, mało słodyczy i gazowanych napojów. Dziwnym trafem, choć odżywiałam się zajebiście pełnoziarniście, to i tak moje życie i zdrowie podupadało z dnia na dzień. A dupa rosła.

Dopiero gdy zrozumiałam, że jebaki z WHO gadajo co im każo i sama ruszyłam głową – niektóre półki w sklepie przestały dla mnie istnieć. Dziś, gdy idę na zakupy, praktycznie nie musze już brać ze sobą listy – zawsze kupuję te same półprodukty, z których później gotuję sobie bardzo wiele różnych potraw.
W dzisiejszym artykule czysta, bezglutenowa lista zakupów!

Czytaj dalej

BEZGLUTENOWE ŚNIADANIE PRZEPISY! PROSTE / SZYBKIE / PRZECIWZAPALNE

Sklepy pełne są wafli ryżowych, kukurydzianych płatków do mleka (teraz bez glutenu! oburzająca kampania reklamowa!) i innych wysokoprzetworzonych, tekturowych szmelców. Możesz zastępować nimi chleb, ale w najlepszym razie nic nie zyskasz, a w najgorszym – mocno sobie zaszkodzisz. A przecież…

DIETA BEZGLUTOWA, CZYSTA I PRZEJRZYSTA, TO NIE TYLKO JOGURT I JARMUŻ – CO JEŚĆ, ŻEBY JEŚĆ „JAK NORMALNY CZŁOWIEK”? I nie spędzać w kuchni długich godzin, pichcąc fritatę cukiniową w sosie bakłażanowym?

 Bezglutenowe śniadanie przepisy! Czytaj dalej

DIETA BEZGLUTENOWA EFEKTY! CO SIĘ STANIE, GDY PRZEJDĘ NA CZYSTĄ DIETĘ?

DZIŚ 23 WRZEŚNIA. Jeśli dziś wprowadzisz w swoje życie kilka zmian, to już 23 października obudzisz się lżejsza o co najmniej 3 kg… ale co jeszcze dobrego może Cię spotkać?

Bo co konkretnie się zmieni, gdy moja dieta będzie przeciwzapalna? Co konkretnie zmieni się w moim życiu, prócz tego, że będę musiała zapomnieć o całym moim comfort food – muffince z kawą o 10tej, garści paluszków przy wieczornym serialu i batoniku zjedzonym na światłach podczas powrotu do domu?

Konkretny artykuł – 5 zmian, które zauważysz już po 4-ech tygodniach diety bezglutenowej! Dieta bezglutenowa efekty – czytaj

Czytaj dalej

CAŁODZIENNE MENU – CO JEM NA DIECIE BEZGLUTENOWEJ? FOTO!

Tego nie jedz, tamtego nie jedz, to ci szkodzi, a to jest toksyczne. Na początku grzecznie słuchasz, robisz w swojej głowie listy zakazanych rzeczy, przestrzegasz i uczysz innych.

Ale przychodzi moment w którym myślisz – do jasnej cholery, to co ja mam jeść w takim razie? Skoro wszystko mi szkodzi? 

Może najlepiej od razu położę się w trumnie i poczekam, aż padnęz głodu i z pożądania, a moi przyjaciele w tym czasie będą opychać się pizzą i dożyją 90-ki w zdrowiu i radości? Dlatego przygotowałam dla Was drugi artykuł z serii co jem przez cały dzień na diecie bezglutenowej – czyli całodzienne menu dla tych, którzy chcą jeść dobre rzeczy i nie wozić brzucha taczkami!

Czytaj dalej

GLUTEN STAN ZAPALNY – DLACZEGO CHLEBEK TAK MI SZKODZI?

Eh dziewczyno co Ty znowu wymyślasz? Przecież ta dieta bezglutenowa to jakaś chwilowa moda! Co to ludzie nie wymyślo żeby zarobić….

Ile razy już słyszałam te słowa w swoim życiu? Milion pińcet. Zatroskane ciocie i babcie ubolewają przy każdym rodzinnym spotkaniu nad moją dietą, która wkrótce doprowadzi do śmierci z braku boskiego pokarmu, jakim jest chleb.

Zgadzam się, sto lat temu chlebek był zapewne całkiem zdrowy. Przy czystych poletkach, przy czystych ziarenkach, przy których nikt jeszcze nie majstrował i których nikt nie podlewał Rand-upem.

Dzisiaj chlebek to toksyczna, uboga w jakiekolwiek wartości odżywcze, bezwartościowa breja. Codzienna bułeczka na śniadanie i kolację podnosi poziom cukru w przestworza, doprowadzając komórki do glikacji (w skrócie – starzenia się białek). Podnosi stan zapalny w organizmie i uzależnia. A jeśli dodatkowo Pan Piekarz doda do chlebka środków antypleśniowych, to w pakiecie dostajesz jeszcze raka jelita. Pozdro. 

No to jak z tym glutenem – dlaczego jadły go nasze babki i żyły po sto lat? Oraz jakie jeszcze produkty mogą nasilać reakcje zapalne?

ARTYKUŁ – GLUTEN STAN ZAPALNY I DLACZEGO TAK TO NA MNIE DZIAŁA?

Czytaj dalej

NATURALNE SPOSOBY NA SZYBKI TUNING WŁOSÓW!

Dziś pierwszy piątek miesiąca, a więc przedstawiam Wam Zośkę, która ma problemy z włosami – nic dziwnego przy hashimoto…

„Hej, mam problem z włosami – są suche, matowe, łamliwe. Kosmetyki pomagają na chwilę, np. odżywka je niby zmiękcza, ale po jednym dniu jest znowu to samo. W dodatku wylatują garściami, znasz jakieś babcine sposoby???”

Przy hashimoto często pojawia się niedoczynność tarczycy, co objawia się łamliwymi, suchymi matowymi włosami. Ja przy moich trzech agresywnych rzutach choroby, straciłam połowę włosów. Kłęby włochów na świeżo zmienionej poduszce to była norma – po kilku tygodniach bałam się, że zostanę łysa. Na sylwestra akurat. I że wszyscy będą pytać, z jakim nowotworem walczę.

Okej ixon, więc dziś pierwszy piątek miesiąca i naturalne sposoby na zdrow(sz)e włosy!

Czytaj dalej

JESTEM GŁODNA EMOCJI CZY GŁODNA JEDZENIA? NAPADY GŁODU – TEST!

Pamiętam, że kiedyś często bardzo często byłam głodna. Pustka w brzuchu czasami pojawiała się po kilku godzinach po posiłku, co było naturalną koleją rzeczy, ale czasami pojawiała się… Kwadrans po obiedzie. Albo tuż po solidnym śniadaniu, złożonym z kilku kanapek z pełnoziarnistego pieczywa i miski owsianki.
Tak to właśnie jest na pszenicznym haju – nie ważne, czy akurat jesteś na diecie czy odpuściłaś, co kilka dni dopada Cię atak głodu, wewnętrznego głodu, emocjonalnej pustki, którą musisz zapełnić żarciem.

Pszenica ma w sobie moc – moc napędzania spirali głodu, bo gwałtowne skoki cukru rozpieprzają Ci nie tylko metabolizm, ale też psychikę, która uzależnia się od tych cukrowych wystrzałów. Nawet nie zauważasz, jak zaczynasz czuć głód gdy dostajesz stresującego maila, gdy próbujesz wymigać się od roboty, lub gdy przechodzisz obok piekarni.
Nie tłumacz sobie, że Bridget Jones robiła to samo i to jest urocze.
Cukrzyca nie jest urocza. Otyłość brzuszna też nie. Uzależnienie od jedzenia, napady głodu i spirala “zaczynam od jutra“ to koszmar, wiemy coś o tym, prawda?
Czytaj dalej

CAŁKIEM PROSTE JEDZENIE – czyli dieta bezglutowa – lista produktów!

OK, gadasz w kółko o tym zdrowym jedzeniu, zanudzasz wymądrzaniem się o wartościach odżywczych….
Ale my chcemy wiedzieć, co w takim razie jeść??
Lista zdrowych produktów. Krótka, treściwa i na dobry początek.

Czytaj dalej

PRZEJADAM SIĘ I… JESTEM PRZEKARMIONA I NIEDOŻYWIONA

DLACZEGO PRZEJADAM SIĘ? Przecież jem regularnie, staram sie ograniczyć cukier, przeżuwam jedzenie 30 razy, skupiam się na smaku tego, co właśnie jem…
To bardzo proste – przejadanie się to objaw niedożywienia. Możesz być jednocześnie niedożywiona i przekarmiona, wiesz o tym? To jest jedna z głównych przyczyn otyłości – jesteśmy wypasieni, mamy pełne brzuchy, a jednocześnie nasz organizm woła “daj mi zjeść coś wartościowego!!!! potrzebuję witamin! nakarm mnie!!“

Przed każdą imprezą, przed każdymi świętami i urlopem obiecujesz sobie – tym razem do tego nie dopuszczę, nie rzucę się na jedzenie i odejdę od stołu z lekkim niedosytem. Ile razy sobie to obiecywałaś i ile razy faktycznie udało Ci się to osiągnąć?
Niewiele…? Przeczytaj więcej o sposobach na prawdziwe ograniczenie głodu i chęci podjadania…
Czytaj dalej

CO JEM PRZEZ CAŁY DZIEŃ CZYLI – CO JEŚĆ NA DIECIE BEZGLUTENOWEJ? DZIEŃ 1

Co jeść na diecie bezglutenowej, skoro chlebuś nasz powszedni to podstawa i jak się nie je chlebusia to się umiera?

 Ludzie na diecie bezglutenowej nie jedzą śniadań, bo śniadanie to kanapka z szynką.
Ludzie na diecie bezglutenowej muszą ciągle sobie odmawiać.
Ludzie na diecie bezglutenowej jedzą tylko ryż i kukurydzę, przez to tyją na umór.

Nie jesz czekolady? Boże, ciasta nie jesz? Kawy nie pijesz? To co ty jesz?
Jasne, najlepiej połóż się w trumnie i czekaj aż umrzysz z głodu. Powiedziała ciocia Żanetka, z brzuchem wiszącym po kolana, trądzikiem różowatym i stopą cukrzycową. Czerp se ciotka przyjemność z jedzenia glutów i szajsu, póki Ci głupota i krótkowzroczność dopisuje.
Jem dziwne rzeczy. Ale moje jedzenie jest szalone, entuzjastyczne i urocze, czyste i bezglutowe.

Co jeść na diecie bezglutowej – czyli fotorelacja z tego, co przez cały dzień trafia do mojego płaskiego brzucha. Bon apetite!

Czytaj dalej

Plastik fantastik – czyli kto lubi mięso w rękawie?

Oczom nie wierzę gdy widzę, z jaką beztroską i radością czułe mamuśki gotują swoim dzieciom ryż w plastikowych woreczkach, mięsko w nowoczesnych rękawach i zalewają herbatkę w plastikowych kubeczkach. Przywykliśmy do tego, że to co możemy kupić w supermarkecie, jest bezpieczne – bo przecież ktoś to kontroluje, sprawdza, testuje i mierzy. Plastik traktujemy bezstresowo – przecież jest wszędzie, więc czego się bać?

Jest się czego bać. Wielu producentów pakuje jedzenie w opakowania, który wydzielają toksyczny biosfenol! 

 Mięso w rękawie, ryż w woreczku i parówki w folijce to najlepsi przyjaciele Twojego przyszłego raka, a także depresjii, Alzheimera i problemów hormonalnych. Podobnie 2 litry wody butelkowanej, które wypijasz każdego dnia, zgodnie z zaleceniami WHO…

Jak rozróżnić zły plastik od dobrego? Bardzo prosto! Czytaj dalej

JAKIE PRZEKĄSKI NA DIECIE BEZGLUTOWEJ & BEZGLUTENOWEJ?

Podjęłaś decyzję – robię porządek ze swoim zdrowiem, zrzucam fat i wyrzucam z kuchni szajs, gluty i ścieki. Przechodzę na dietę bezglutową!

Idzie Ci świetnie, aż tu nagle przychodzi Twój chłopak z paczką czipsów i filmem na DVD.
Idzie Ci świetnie, aż tu nagle przychodzi przyjaciółka z wielkim kawałem ciasta i od progu krzyczy “rób kawkę, mam hot njusy!“.
Idzie Ci świetnie, aż tu nagle głos w prawym uchu marudzi “Gocha, życie jest takie krótkie, a Ty tylko marchewka i kefir, zaszalej dziewczyno! Wpierdol tabliczkę czekolady!“
Idzie Ci świetnie, aż tu nagle w TV tiry kokakoli i corasbliżejświęta-coorasbliżejświęta!

Są takie chwile, kiedy masz ochotę rzucić wszystko i jeść słodkie, i chrupać i kruszyć i brudzić i czuć rozpływającą się słodycz. Ale dieta to nie etap, dieta to traktowanie swojego ciała z szacunkiem i respektem.

No więc, co chrupać i pogyzać, żeby było i z szacunkiem i z jebnciemPiątek weekendu początek – a więc kilka przepisów na przekąski na diecie!


Czytaj dalej

HEJ DZIEWCZYNY, A CO U WAS? NOWA SERIA – PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA!

Troszkę jestem wkurzona.
Jest nas dużo. Dużo za dużo.

Nas – zagubionych w steku dietetycznych bzdur, wplątanych w niejasności glutenowo-pszeniczne, z nastrojami do dupy i smuteczkami pod czapą.
Nas, z suchymi łydkami i pryszczami, pogryzających w kąciku mini snickersy.
Ospałych rano i rozdygotanych wieczorem.
Pijących kawę za kawą.
Nie mogących się zmotywować do zmian i kisnących w toksycznych związkach.

Ja przez to wszystko przeszłam. Przez 6 lat byłam rozmemłanym kartoflasem, a od czterech jestem ogarniętą bicz. Ricz bicz if ju noł łot aj min. Pierwszy piątek miesiąca niech będzie dniem, w którym będę mogła kopnąć Cię w dupę i wystrzelić wysoko, aż trafisz na szczyt. Jeśli tylko tego potrzebujesz.


Czytaj dalej

UBIERAM SIĘ NIEMODNIE, BO SZAFIARKI TO ZBRODNIARKI

Dziś będzie ciumkania o modzie, o guście ani o wyczuciu smaku. Ja sama ubieram się niemodnie, obciachowo i nudno. W kółko łażę w tym samym, do porzygu. Ale to ma sens i swoje uzasadnienie.

Moje ręce nie noszą śladów krwi małych azjatyckich dziewczynek, szyjących te wszystkie fikuśne bluzeczki.Ubieram się niemodnie, bo szafiarki to zbrodniarki.
Czytaj dalej

DIETA NA PRYSZCZE – CZYLI DLACZEGO SZPACHLA CI NIE POMOŻE?

Ohydne, czerwone pryszcze w wieku trzynastu lat to nic. Te wszystkie randki, odwołane z powodu wysypu obfitości na czole i nosie w wieku lat szesnastu to też normalka. Nawet mając osiemnaście lat, możesz jeszcze przełknąć łzy goryczy, bo zamiast wyglądać jak super seksi modelka z wybiegu to masz syfy na ryju jak stąd do Kieleckiego.

Ale kurwa, pryszcze w wieku, w którym zaczynają pojawiać się pierwsze i kolejne zmarszczyki, to już jest zniewaga. Zniewaga, która czystej diety wymaga.

Nie myśl, że na trądzik, wągry, białe, czerwone i zielone podskórne bąballasy pomoże Ci wyciąg ze ślimaka albo czego tam jeszcze. Czasami pomaga – na chwilę,szczególnie że widząc cenę specyfików masz wrażenie, że cera poprawia się od samego patrzenia na opakowanie. Jednak tym, co naprawdę wyczyści Twoje pory, nie czyszcząc portfela, jest dieta na pryszcze.


Czytaj dalej

DIETA PRZECIWZAPALNA, CZYLI JAK WALCZYĆ O DOBRY HUMOR

W poprzednim artykule wspominałam o związku, jaki odkryłam pomiędzy dietą glutenową a depresją. Pokrótce wspominając – gluten powoduje stany zapalne w organizmie, co z kolei prowadzi do degeneracji mózgu, co w początkowej fazie wywołuje depresję, a w późniejszym czasie znacznie lepsze atrakcje, z cukrzycą i innymi chorobami autoimmunologicznymi włącznie.
A że dziś piątek, weekendu początek, więc zanim wchłoniesz kolejną bagietkę z masełkiem czosnkowym to wywiedz się troszkę o tym,

czym jest dieta przeciwzapalna i jak pomoże Ci trwale zmienić swoje życie na cieplejsze, słoneczniejsze, pogodniejsze i bardziej energiczne.

Tak, że nie będziesz już potrzebowała więcej pączków na pocieszenie. Ani papierosków, ani impulsywnych zakupów na polepszenie humoru. Dieta przeciwzapalna zrobi Ci taki ład pod kopułą, że będziesz miala pokoj w sercu. Bez żadnych czasoumilaczy.
Czytaj dalej

GLUTEN A DEPRESJA – CZYLI JAK BUŁA MIAŻDŻY TWOJĄ PSYCHIKĘ?

Depresje są bardzo różne – kwadratowe i podłużne. Niektóre depresje wmawiają Ci, że masz pić winko w każdy weekend, z czasem również w piątki, i czwartki, a czasami nawet poniedziałki i wtorki. Niektóre depresje mówią Ci, że jesteś brzydka, stara albo do dupy, a czasami słyszysz w swojej głowie wszystkie te czułe określenia. Depresja w hashimoto ma swojego dobrego kumpla, który nazywa się Bajzel w głowie, który aktywnie stymuluje Twój mózg do rozpiździeju w życiu, mieszkaniu, związkach, diecie i porach snu. Moja depresja mówiła mi jeszcze, że jestem bardzo, bardzo smutna i samotna, a na te dwie rzeczy może pomóc mi tylko jedno – pulchna, glutowa buła z dżemorem. Ewentualnie czekolada, a na deser miska makaronu z cukrem i masłem. Zgadnij, czy po takiej terapii cukrowo-glutenowej czułam się mniej samotna i mniej smutna?

Nie. Po bułach, makaronach, naleśniczkach i kluseczkach byłam w jeszcze większej dupie psychicznej. Dlaczego? Dziś już wiem. Bo stan zapalny w organizmie dosłownie upośledza mózg, a to prowadzi do depresji.

O majgod madafaka ale szambo. Gluten a depresja …
Czytaj dalej

Efekt jojo czyli historia nieszczęśliwej fascynacji

Efekt jojo porusza moje emocje, bo przegrałam 8 lat w tą grę.

Poruszyła mnie historia jednej panny (aktorka? piosenkarka? łotewer, BMI mocno ponad 18), która schudła, napisała książkę o tym jak to jest upojnie schudnąć, po czym zgrubła i o ile dobrze zrozumiałam, to chyba teraz promuje książkę słowami – jak grubas jest gruby to już lepiej żeby został gruby. Wtedy uśmiech mu z twarzy nie schodzi.

Jak można tak kłamać w żywe oczy, tylko po to żeby sprzedać kilka kilo zatęchłej makulatury z własną twarzą na okładce???
Pamiętaj – efekt jojo nie jest spoko, obciążenie dla stawów i cukrzyca też nie są spoko.

Jeśli uśmiechasz się do ludzi tylko dlatego, bo jesteś gruba i nie masz innego wyjścia, to też warto przemyśleć swoje położenie. Czytaj dalej

Test ZŁY LEKARZ – zero tolerancji dla ignoranto-idiotów! + LIST DO MOICH EX.

Choć nóż otwiera mi się w kieszeni za każdym razem gdy wracam pamięcią do początków mojej choroby, ale postaram się być spokojna.

Ponieważ nie lubię generalizować, powiem wprost – ośmiu z dziesięciu moich ex lekarzy było mordercami. Zabili moją młodość. Patologicznymi, nienawistnymi, chorymi na bezmózgię bezmózgimi idiotami. Ponieważ niestety wyparłam te wizyty ze świadomości, nie jestem w stanie nawet przypomnieć sobie ich nazwisk, a że byłam wtedy gówniarą, nie zdawałam sobie też sprawy, że ci ludzie wsadzili mnie na 5 lat do więzienia. 

Moje więzienie nazywało się nieświadomością i poczuciem braku wpływu. To przez nich przesiedziałam kilka dobrych, młodych lat, w ogromnym szlafroku, z tłustymi włosami i łzami w oczach. Zły lekarz to morderca – dlatego jeśli podejrzewasz, że Twój lekarz to zły lekarz, to nie miej żadnych skrupułów – przestań do niego chodzić i zafunduj mu bezrobocie. By chronić siebie i innych. Czytaj dalej

Nienawidzę ćwiczyć i nie mam zamiaru tego polubić.

Masz prawo nie lubić buraczków. Masz prawo nie lubić myć naczyń i masz prawo nie lubić ćwiczyć. Jesteś już duża i możesz się zbuntować. Ja nienawidzę ćwiczyć i mówię to zawsze, gdy ktoś pyta. Tak, potem zawsze nastaje krępująca cisza, boże ixon, jak mogłaś tak nas obrazić, nas – wyznawczynie Pójdękowskiej. 

Co?? Ćwiczenia? Jak to, a Chodakowska? A brzuszki? A „nie poddawaj się, dasz radę!!”?? A szóstka Weidera, a palenie kalorii? A triceps, a zostań królową plaży 2016?

Możesz nie lubić ćwiczeń i nawet masz prawo to powiedzieć  (w towarzystwie) – nienawidzę robić brzuszków, uważam że to jest nudne, do dupy i że ryje kręgosłup. Ja tak mówię.

Wiesz, to nie lenistwo powoduje, że nie lubisz się ruszać. Ćwiczenia są tak potwornie nudne, że dzięki nim przez 10 lat życia żyłam z 15 kg nadwagą – wolałam być tłuściochem niż cisnąć przysiady jak jakiś przygłup. A potem odkryłam hasanie – i zrozumiałam, że ćwiczenia to najgorszy sposób by schudnąć i zabić haszipoczwarę. 
Czytaj dalej

Niebiesko- Zielona Herbata – czyli absolutny hit w walce z toksynami i nadwagą!

Niebiesko – zielona Herbata, zwana inaczej Tjang-Un, stosowana jest tradycyjnie w ludowej medycynie Azjatyckiej od wielu stuleci jest stosowana głównie w celu oczyszczenia organizmu z toksyn, ponieważ intensywnie stymuluje procesy regeneracyjne, usprawnia działanie systemu immunologicznego i nerwowego. Hakaru Hashimoto, który jako pierwszy człowiek opisał naszą jednostę chorobową, zalecał chorym spożywanie 2-3 filiżanek naparu z niebiesko-zielonej herbaty, w celu złagodzenia stanu zapalnego i ograniczenia przeciwciał anty-tpo. Niebiesko – zielona herbata Tjang-Un zawiera dziesięciokrotnie wyższe stężenie antyoksydantów niż herbata zielona!!! Choć jej cena jest dość wysoka (ok.35 zł za 100 gram), największym problemem jest jej bardzo ograniczona dostępność.

Dlaczego niebiesko- zielona herbata nie jest jeszcze znana w Polsce? Czytaj dalej

Jeśli nie chcesz wymieniać kolan… Czyli jak schudnąć na rowerze?

Hej człowieku, który wymyśliłeś rower, masz u mnie do odebrania siedem krów w podziękowaniu!
Do odebrania w każdy czwartek.

Rower daje mięśnie. Rower daje ruch. Rower pozwala mi trafić z punktu A do punktu B. Dla mnie rower był też rozruchem kondycyjnym w czasie, gdy ciągle snuła się za mną zamułka niedoczynnościowa – wtedy nie za bardzo mogłam biegać czy nawet szybko pływać, natomiast przebieżki rowerem nie męczyły mnie tak bardzo, a tlen i słoneczko koiły smuteczki i depresję.

Dodatkowo, rower fantastycznie odchudza i delikatnie rzeźbi mięśnie. Gotowa by pędzić? Czytaj dalej

Suplementy diety, ekożywność i superfood – fuck that shit!

Zapamiętaj – przemysł bardzo nie chce, żebyś była zdrowa.

Zrozum, że nikomu nie zależy, żebyś trwale schudła i wzmocniła swoje zdrowie. Dlaczego? To bardzo proste. Zdrowa, szczupła osoba nie potrzebuje suplementów. Zdrowa osoba nie potrzebuje super food, by zwalczyć cukrzycę, zespół metaboliczny, nadwagę. Zdrowa osoba nie wyda fortuny w sklepach eko i aptekach, by podreperować swoje zdrowie, bo tego nie potrzebuje. Zdrowa osoba to koszmar przemysłu spożywczo-farmaceutycznego, który zrobi wszystko, by trzymać Cię z dala od prawdziwego zdrowia. Dlatego, kupując suplementy diety, pseudo ekożywność i witaminki, poprawa Twojego zdrowia oscyluje na poziomie efektu placebo, lub poprawa jest krótkotrwała, a ciągnie za sobą ogon efektów ubocznych (które zobaczysz za kilka miesięcy lub nawet lat).

Serwisy internetowe. Blogerki. Forumowicze. Artykuły w gazetach.

No, kto tam jeszcze Ci poleca suplementy diety i super food mała, naiwna dziewczynko??

Czytaj dalej

Dieta bez lektyn – podsumowanie eksperymentu

Dieta bez lektyn – była eksperymentem, który miał mi pomóc dojść do wniosku, czy dieta bezglutowa, którą z powodzeniem stosuję od kilku lat, może być jeszcze lepsza.

Dziewczynki, nie, nie może.

Po kilku tygodniach jej stosowania – stwierdzam, że przy moim stylu życia, dostosowanie się do zasad diety z bez lektyn jest po prostu… Bardzo, bardzo ciężkie.

Poległam. Oto, jak wyglądała moja porażka.
Czytaj dalej

Mięso w diecie – czyli jak przeszłam na HANDLOWY WEGETARIANIZM

Nie możesz ich jeść, bo to włochate zwierzątka. Mają oczki i serduszka.
Musisz je jeść, bo to białko, witamina B i żelazo.

Daj spokój, wszyscy jedzą mięso. Próbujesz zwrócić na siebie uwagę i robić szum. 
Jesteś taka chudziutka, na pewno dlatego, że nie jesz mięska. Wyślemy Cię do szpitala.

To mięso w diecie powoduje, że tyjemy. Naszpikowane chemią, solanką i hormonami. Dziobiące paszę, podlewaną Randupem i kwaśnymi deszczami.

I dlatego, że sama się zagubiłam w tym mięsnym temacie, postanowiłam wybrać drogę optymalną. Dietę handlowego wegetarianizmu. Czytaj dalej

Mam poczucie winy i mam ochotę przepraszać, że żyję – też tak masz?

Jestem tak beznadziejna, że wręcz żal jest mi ludzi, którzy muszą na mnie patrzeć.
Ani myślę znaleźć sobie chłopaka, a gdy już taki się znajdzie, zachowuję się jak idiotka, by szybko zrozumiał, z kim ma doczynienia. Z zerem. Rozmemlanym flakiem. Dziewuchą bez gustu i z cellulitem.
Mam poczucie winy, za tych wszystkich ludzi, których skrzywdziłam własną obecnością.
Obywatele tego świata, czy wybaczycie mi moją beznadziejność?
Lekki wpis o nielekkim poczuciu winy, które kąsa w tyłek bezlitośnie.

Czytaj dalej

Błonnik w odchudzaniu – wymiata śmieci, odchudza czy może…? Fakty i mity.

Owsianka na śniadanie zapewni Ci dobre sranie.

Tak mówią w reklamach, posługując się trawiennym językiem typu “lepszy metabolizm“, “regularne wypróżnienia” i “szybsza przemiana materii“. Ale wszystkie wiemy o co chodzi. O sranie.
A dokładniej, o sranie w banie.

Pełnoziarniste… pełne witamin i mikroelementów… kupa błonnika co wymiata jelita niczym miotełka, a do tego jeszcze owocki suszone, zdrowe… Gdy z tego bełkotu odejmiesz marketing words, zostaje tylko jedno – kupa. Więc dlaczego wszyscy trąbią, że tak ważny jest błonnik w odchudzaniu? Czytaj dalej

Fit produkty – czyli 5 znaków jak rozróżnić wartościowe jedzenie od dobrego marketingu?

Stoję przed półką z ekologiczną żywnością i chciałabym kupić wszystko – jedyne co mnie powstrzymuje, to limit na karcie. Bezglutenowe muesli wypełnią mój organizm kosmiczną energią, batony nasycą moje serce nadzieją na lepsze jutro, a makaron z pełnego-ziarna-niełuskanego-paleo-koszer wydrenuje tłuszcz z moich ud. Rano nie poznam swojej dupeczki w lustrze. Zasługuję – myślałam sobie – na fit produkty!

Szary papier, napisy niemalże tworzone odręcznie przez babcię Swarożycę. Nawet data spożycia odciśnięta jakby średniowieczną pieczęcią przez pastucha na łące. Fit produkty są zawsze takie matowe, takie pastelowe, lekkie niczym chmurka…

Moje hashimoto na pewno skręcałoby się w konwulsjach, gdyby je potraktować zmasowanym atakiem fit jedzenia.

No więc jak odróżnić wartościowe fit produkty od wartościowego marketingu? Czytaj dalej

Najpiękniejsza wiosna życia! Czyli jak się zmienić na dobre?

Rzuciłam sobie samej potwornie trudne wyzwanie. Zamiast narzekać, że idzie wiosna i znowu zacznę puchnąć jak martwy od tygodnia szczur, postanowiłam – to będzie najpiękniejsza wiosna mojego życia. Najpiękniejszy kwiecień, najzdrowszy maj i najweselszy czerwiec. To jest wyzwanie bez litości – ostro spinam pośladki i walczę o maksimum szczęścia i zadowolenia, ile tylko mogę wycisnąć. Pomimo kredytów, pomimo stresów w pracy i pomimo złośliwych przeciwciał. Bo szczęście to nie zawsze jest realne spełnienie marzeń – a nieszczęście to często zwykłe ograniczenie. A więc – jak się zmienić, by pozwolić sobie na szczęście?

Szczęśliwe jutro może nie nadejść nigdy, jeśli nie zrobisz wszystkiego, by poczuć je już dziś.

Czytaj dalej

Zaburzenia odżywiania i zjadanie emocji – jak sobie poradzić z głodem wrażeń?

Ładna pani w telewizji mówi Ci, że zdrowa dieta powinna być bogata w warzywa, kasze, owoce i dobrej jakości nabiał. Na pewno ma rację.

Więc dlaczego do jasnej anielki ciągle pijesz tą gównianą kawę rozpuszczalną, zagryzając pseudofit batonem? Dlaczego dostajesz ciastoświra gdy koleżanka z biura obok przychodzi z urodzinowym ciastem (często te koleżanki mają urodziny, jakby częściej niż raz w roku!). Dlaczego skubiesz od męża czipsa (tylko jednego!) choć dobrze wiesz, że to syf spod lodówki? Dlaczego gdy jesteś zestresowana, kupujesz po kryjomu kitketa na stacji beznzynowej choć od lat sobie powtarzasz, że koniec z cukrem? No dlaczego?? 

Bo wszyscy żyjemy w czasach jedzenioszału, a zaburzenia odżywiania spijamy z mlekiem matki.

Czytaj dalej

Nie myśl bezmyślnie – czyli na co reaguje mózg? Pozytywne Myślenie

Przecież ja nie mogę być wyluzowana – mam naprawdę sporo problemów.
Szef mnie zwolni jeśli nie oddam tego projektu, wścieknie się, już widzę jak drze się po mnie przy wszystkich, rozpluwając ślinę wokół.
Stres i spinka są nieuniknione, kiedy wszystko wokół mnie płonie.

I dobrze, niech płonie.

A ty patrz i ciesz się każdą sekundą.

Przeczytaj ten wpis uważnie. By zrozumieć istotę, feeling musi zawładnąć każdą komórką Twojego ciała.

Niech negatywne myślenie Cię wypełni.

Czytaj dalej

Motywacja do działania – Czynność kontra niedoczynność – działaj a nie planuj!

Moja tarczyca nie lubi stagnacji. Choć siedzenie w domu, wcinanie muesli z mlekiem i oglądanie rozmów w toku było przez wiele lat moim kokonem, moim bezpiecznym mikroświatem – a jednocześnie był moim powolnym samobójstwem. W krótkim czasie przyzwyczaiłam się do tego stanu totalnego bezwładu, a wyjście do biedry było nie lada eventem, zakupowym hardkorem. Jednocześnie okres ten był dla mnie wyjątkowo płodny w plany – które dzień po dniu przesuwałam na kolejny dzień. Motywacja do działania jest, cel jest tylko… Wiadomo, wielkie rzeczy wymagają wielkich przygotowań. No przecież nie skoczę na głęboką wodę. Nie jestem jeszcze gotowa. Muszę się przygotować. A najlepiej zrobię to, wchodząc na Forum Zbieraczy Wyplutych Gum Na Chodnik. OOooo, tak. A konkretnym działaniem zajmę się jutro, na poważnie. Przepiszę swoje życie na czysto. Czytaj dalej

Depresja w Hashimoto i niedoczynności – przerażające statystyki i TEST

DEPRESJA INFO HASHIMOTO

DEPRESJA INFO HASHIMOTO

Muszę się wziąć za siebie.
…Znowu mi nie wyszło… Ok zaczynam od jutra!…
Czego on ode mnie chce?
..ee Co?..
Co za wstrętny dzień. Jutro zostaję w domu.
…Słucham?…


O ile prowadzisz aktywne życie zawodowe, do tej pory byłaś cenionym pracownikiem/szefową, a w ciągu krótkiego czasu stałaś się rozmemłana, to jeszcze pół biedy. Prawdopodobnie albo Ty sama, albo koleżanki z pracy szybko zasygnalizują Ci fakt, że od jakiegoś czasu trochę się zmieniłaś. Depresja w Hashimoto to nie tylko smuteczki i częstsze przekleństwa (te w myślach też się liczą!), ale pozornie nic nie znaczące, psychiczne wykolejenia. Częściej pytasz “słucham?“, częściej prosisz o powtórzenie, częściej odpychasz od siebie zadania. Jeśli pracujesz zawodowo, najczęściej szybko zorientujesz się, że coś nie gra. Gorzej jest wtedy, gdy pracujesz zdalnie lub w ogóle zajmujesz się domem – wówczas zostajesz z problemem sama, a zajęci własnymi sprawami domownicy uznają, że po prostu się rozmemłałaś. Jesteś leniem, rozpieszczoną kurą domową i pączkiem w maśle, który wymyśla problemy z nudów.

Czytaj dalej

Trening Tarczyca – czyli hashimoto sport i ćwiczenia

>ćwiczenia niedoczynność trening tarczyca i hashimoto<

Od zawsze nienawidziłam ćwiczeń. Na boczną kifozę piersiową Pani Doktor w szóstej klasie zarządziła basen, więc od czasu do czasu wskoczyłam do wielkiej wanny pełnej grzybów i drobnoustrojów. FUJ.

Tak było w okresie, gdy żyłam z ciągłą myślą „muszę wziąć się za siebie”, w czasie gdy miałam obsesję na punkcie chęci „zmiany swojego życia” i w czasie, gdy ważyłam 20 kg więcej niż dzisiaj. W nicnierobieniu wspierały mnie liczne gadające głowy – szczupłe laseczki gadające o tym jak obliczyć sobie dzienne zapotrzebowanie na sałatę.

Aż w końcu nadszedł dzień, gdy wyłączyłam gadające głowy, przestałam wierzyć, że nadejdzie „dzień, w którym wezmę się za siebie” i podjęłam jedną, mądrą decyzję….

Czytaj dalej

Nadwaga, Comfort Food i emocjonalne jedzenie – TEST

Comfort food – czy przyczyną Twojej nadwagi jest smutek? TEST – czy zjadasz emocje?

Comfort food – psychologiczne oblicze chorób autoagresywnych, to zaburzenie pojawiające się szczególnie często w przypadku chorób autoimmunologicznych, którym towarzyszą wahania hormonów. Depresja i obniżony nastrój to jeden z pierwszych objawów, że w organizmie dzieje się coś złego – zdrowy człowiek nie ucieka w używki, jest zdyscyplinowany i potrafi działać konsekwentnie. Jeśli nie potrafisz sobie odmówić cukru, buły, latte, browarka czy papieroska – jesteś w grupie ryzyka. SPRAWDŹ, czy comfort food jest Twoim problemem i czy tuczysz swoje smuteczki? Czytaj dalej

Co jest szmatą a co ubraniem? Metody na depresję.

Wpadałam w spiralę dziadowania wiele razy. Ubierałam szmaty i sama czułam się jak szmata – potargana, stara, pogięta i bez fasonu. Oceniałam siebie przez pryzmat okładki, udając, że wcale mnie to nie rusza.

Nie wiem jak Wy, ale ja oceniam – i dobrze na tym wychodzę. Niestety. A gdy mam na sobie szmaty, czuję się jak szmata. Gdy czuję się nieświeżo, nie jestem w stanie wymyślić nic świeżego. Najgorsze co możesz zrobić, gdy czujesz smutek, to ubrać się w smutne wdzianko. Metody na depresję – czyli jak poczuć się lepiej dzięki dobrym szmatom.

Czytaj dalej

Nadczynność i niedoczynność tarczycy – uratuj komuś życie

Czasami patrzysz na swoją przyjaciółkę i myślisz – ale ona się zmieniła! Przytyła, jest płaczliwa, wpadła w depresję… Przecież była taka uśmiechnięta, pełna energii…

Co się z nią stało??

Ona też nie wie – od jakiegoś czasu bóle stawów, skóra jak z papieru, wszyscy wokół powariowali i o wszystko się czepiają. No więc kto oszalał – ja, czy oni? Niedoczynność tarczycy wciela się w Twoją osobę i zmienia ją nie do poznania w ciągu kilku miesięcy. A Ty się męczysz, nie mając o tym pojęcia. 

Czytaj dalej

Hashimoto stres i zgrzytanie zębów – wyluzuj dziewczyno!

Jest spina. Jest chmura. Hashimoto stres nerwy i drżenie rąk.

Zadania się piętrzą, każdy coś ode mnie chce, każdy ma jakieś oczekiwania i wymagania. Kredyty, dzieciory, bezrobocie i awans w pracy – każdy powód do nerwów jest dobry. No to kawa. Papierosek. Zarwanie nocek na forach dla świrów. Batonik na dobranoc. Nowy ciuszek. Ile stresów, tyle sposobów na stres, a każdy następny – jeszcze bardziej destrukcyjny I toksyczny niż poprzedni. Więc jak się relaksować przeciwzapalnie?

Czytaj dalej

Wino Hashimoto – czyli Twoja tarczyca jest winna.

Lampka do obiadu – zmniejsza ryzyko raka piersi o połowę.

Moc antyoksydantów.

Wino, kobiety i śpiew. Jedyny zdrowy alkohol.

Yyy, przepraszam, a kto sponsoruje te badania? Te statystyki? Potentaci alkoholowi. A kto funduje wakacje autorce tego bloga? Nikt. Więc mogę Wam napisać prawdę – czy wino zawiniło?

Czytaj dalej

Hashimoto alkohol – czy tarczyca lubi imprezki?

Wódeczka, drinki i umięśnieni chłopcy? Wojna z Hashimoto to nie tylko dieta bezglutenowa, spanko o 21 i modlitwa do Bozi o kapkę zdrówka.

Choć Hashimoto stabilizuje nieco styl życia i kładzie nacisk na troskliwe traktowanie swojego ciała, trzeba czasem podensić, chlapnąć sobie coś mocniejszego I zjeść glutowego kebaba nad ranem. Trzaskające kolana I drżące mięśnie pewnie szybko sprowadzają Cię do pionu, ale bez przesady – tańczyć trzeba.

Czytaj dalej

Chodź na kawę, czyli jak działa połączenie kawa hashimoto?

Latte, czarna, biała, Mocca, Capuccino, z bitą śmietaną, Frappe?

Kawa hashimoto? Czy ktoś w ogóle coś o tym wie??

Jak dla mnie – nie ma znaczenia. Kocham je wszystkie, kocham miłością niesłabnącą, kocham płomiennie, zmysłowo, kocham tak, że mogłabym dać się zabić za filiżankę kawy. Pachnie, rozpala, rozpływa się kremowo w ustach, delikatnie łaskocąc moje kubki smakowe. Słowem – kawowa ekstaza.

Czy ta miłość nas zabije, Hashimotki?

Czytaj dalej

Sekrety, o jakich nikt Ci nie powie – dieta bezglutenowa hashimoto

To jak to w końcu jest – jeść – czy nie jeść? A może przestać się zastanawiać, czy jeść, czy nie jeść, a zacząć po prostu żyć?

Tutaj poznasz sekrety działania diety – czyli Dieta Bezglutenowa Hashimoto.

Czytaj dalej

Gruntowne porządki czas zacząć!

Jest syf. Rzeczy, rzeczy, rzeczy I jeszcze więcej śmieci. Wszędzie bałagan, rzeczy nieużywane od lat, kurz, stare papiery, durnostojki i przydasie. Nadmiar to przekleństwo podobne do niedostatku – ogranicza, krępuje I wpędza w depresję. Gdy pozbędziesz się nadmiaru, poczujesz moc dostatku. Przygotuj się na gruntowne porządki.

Czytaj dalej

Przeciwciała anty – pm, czyli depresja w Hashimoto

Przeciwciała anty – pm to małe babole które krążą w Twojej głowie niczym stare, dobre przeciwciała anty-tpo/anty-tg i miotają Twoją psychiką jak szatan. Przeciwciała anty powodują, że lubisz stawać na drodze własnych marzeń, że co chwila robisz sobie jakąś krzywdę – nazywając to lenistwem, brakiem motywacji czy słabym metablizmem.

Mówią Ci, że jesteś gruba, brzydka, powolna, nudna, a Twoje życie przypomina papier toaletowy. Czytaj dalej

Przeciwciała Hashimoto – tajemnicze anty-pm

Życie jest do dupy. Za mało zarabiam, ale nie mogę zmienić pracy, bo nigdzie nie znajdę nowej. Moje umiejętności są marne, a jest już za późno, żeby się dokształcić.

Moja cera dawno straciła blask, a może w ogóle nigdy go nie miała? Włosy suche, łamią się, wypadają. I ciekawe, kiedy dostanę tego zapalenia stawów i cukrzycy, nie mogę się doczekać. Chciałabym zacząć ćwiczyć, może znaleźć jakąś pasję ale… I tak nikt tego nie doceni. A może to wszystko to kłamstwa? Może to tylko przeciwciała anty-pm są odpowiedzialne za moje niepowodzenia?

Czytaj dalej

post dieta hashimoto

Dieta – Post Hashimoto – projekt szczupła do lata

Odparzenia i otarcia na wewnętrznej stronie ud. Łydki tak spuchnięte, że czujesz się jak ofiara bezwględnej mafii, wpakowana z betonowe buciki. Powieki spuchnięte z rana tak, że wyglądasz jak Najman po walce z Pudzianem. W dodatku wszyscy wokół żywią się lodami włoskimi, rybami w panierce i piwkiem z sokiem. Witaj w świecie Hashimoto – Summer Edition. Dlatego projekt szczupła do lata zaczynamy już teraz – w środku zimy. Post Hashimoto – Żeby nie trząsać fatem grając w siatkówkę na plaży!
Czytaj dalej

ksylitol hashimoto

Czy warto jeść ksylitol hashimoto – dobra dieta dla tarczycy

Ksylitol – ogłoszony przełomowym, bakteriobójczym, grzybobójczym, wirusobójczym i mózgobójczym Cukrem XXI wieku był absolutnym Must Eat na rynku biofood. Cukier z brzozy wprost z egzotycznej Finlandii, za który płaciłaś grubą kapuchę, być może nie jest wcale taki supereko, jak Ci się wydaje…. Super food to zazwyczaj tylko super marketing.

Ksylitol Hashimoto – czy naturalne słodziki są lepsze niż sztuczne i czy w ogóle warto używać zamienników cukru?

Czytaj dalej

Samoakceptacja – czyli dlaczego (nie) warto lubić siebie?

Świat ogarnęło szaleństwo samoakceptacji – czuj się dobrze we własnym ciele, pokochaj swoje okręgłe kształty, akceptuj siebie taką, jaką jesteś. Powiem jedno – bullshit.

Bezkrytyczna samoakceptacja to pierwszy krok do cukrzycy, depresji, załamania nerwowego i do bycia dead. Dlaczego zdecydowanie rozsądniejsze jest dążenie do osiągania rozsądnych celów, niż ta cała samoakceptacja? Oto dlaczego…

Czytaj dalej

Dieta bez lektyn – gdzie są lektyny w pożywieniu?

Gdzie są lektyny i dlaczego miałabym ich nie jeść? Kilkanaście dni temu rozpoczęłam przeciwzapalną terapię dietetyczną, która ma zmniejszyć stan zapalny i podważyć opinie czcicieli syntetycznej tyroksyny, że: nic pani na to nie poradzisz.

Czytaj dalej

Hashimoto mnie zamroziło – uczucie zimna w niedoczynności tarczycy

Hashimoto to ciągłe uczucie zimna, marznące dłonie i stopy niezależnie od ilości nałożonych skarpet i rękawiczek. Ciągle dreszcze w niedoczynności tarczycy to żadna nowość, ponieważ właśnie uczucie zimna jest jednym z najczęściej wymienianych objawów, które towarzyszą Hashimoto. Jak sobie z tym poradzić? Jak ocieplić nieco klimat w sobie i wokół siebie, aby nie być Hashipoczwarą z Krainy Lodu?

Czytaj dalej

Oglądanie życia przez szybę – depresja w hashimoto

Depresja w hashimoto jest jednym z jej najbardziej uciążliwych objawów. Nie to, że przytyłaś 10 kg w ciągu ostatniego roku, nie to, że Twoje włosy wypadają garściami – największą zmorą niedoczynności tarczycy jest właśnie stałe obniżenie nastroju. Depresja w Hashimoto zdarza się niezwykle często, choć najczęściej jest mylona ze… Smutkiem. Ewentualnie, z pesymistycznym nastawieniem, ogólną sytuacją w kraju, trudną sytuacją rodzinną czy bezrobociem. Opanowała Cię depresyjna Hashipoczwara? Jak odróżnić depresję od jesiennej chandry? Pozbądź się depresji, zanim ona pozbędzie się Ciebie.

Czytaj dalej

AUTOAGRESJA PSYCHICZNA – Czy Hashimoto powoduje, że walczysz sama przeciwko sobie?

Haszimoto wzbudza agresję, złość i nienawiść. Tak jakby te wszystkie przeciwciała, anty-tpo i anty-wszystko miały wjazd na psychikę. Hashimoto to choroba autoagresywna i choć teoretycznie walczysz tylko przeciwko własnej tarczycy, przeciwciała równie często uderzerzają w psychikę. Autoagresja psychiczna – po czym ją rozpoznać i jak zażegnać konflikt ze sobą samą?

Czytaj dalej

Dieta bez lektyn Hashimoto – dzień 16 :)

Szesnaście dni temu zaczęłam swój dietetyczny eksperyment – 120 dni wolnych od prozapalnych lektyn – nabiału, orzechów, kawy i pszenicy.  Co  dobrego da Ci wyeliminowanie prozapalnych produktów na rzecz warzyw, jabłek i kaszy? Czy lektyny faktycznie szkodzą w Hashimoto? Choć dieta bez lektyn jest dość mocno ograniczona, wierzę w to, że objawy Hashimoto można znacznie załagodzić, stosując dobrą dietę. Czy znowu mam rację?

Czytaj dalej

Naturalny dezodorant – pogromca stanów zapalnych

Lubisz zapach z dupy piżmowca? Kisisz w sobie toksyny i magazynujesz metale ciężkie, pryskając się co rano rakotwórczym dezodorantem? Wypnij się na drańskich producentów dezodorantów, którzy zapychają Twoje gruczoły potowe i wmawiają Ci, że masz cuchnąć sztucznymi aromatami z dupy piżmowca. Smaruj się prostym i skutecznym dezodorantem antyhashimoto i ciesz się świeżą, czystą pachą przez cały dzień!

Czytaj dalej

Naturalne kosmetyki – dla hashipoczwarek i całej reszty :)

Tarczyca to organ bardzo czuły na toksyny, chemikalia i zanieczyszczenia. Jest organem, który jako pierwszy płacze, gdy myjesz się SLESami i parabenami, jesz gluty, gluteny i glutaminiany. Walka z Hashimoto to przede wszystkim ograniczenie toksyn, które w siebie wrzucamy, którymi oddychamy i które w siebie wklepujemy. I o klepaniu będzie dzisiejszy wpis.

Czytaj dalej

Hashimoto i bezpieczne lekarstwa na przeziębienie

 

Walcząc z hashimoto walczysz ze stanem zapalnym bez przerwy. Choć wszyscy od czasu do czasu łapią przeziębienia, bolące gardełka i kaszelki, jednak Tobie prawdopodobniej zdarza się to częściej.
Powody są dwa. Po pierwsze, w Twoim organizmie nieustannie toczy się wojna – choć stan zapalny można skutecznie korygować dietą i stylem życia, jednak ciągle ilość przeciwciał jest zdecydowanie większa niż u zdrowych osób. Drugi powód jest taki, że „płonąca” tarczyca znajduje się bezpośrednio w sąsiedztwie górnych i dolnych dróg oddechowych, dlatego bardzo często te organy łapią różnego rodzaju infekcje. Moja metoda, którą odsyłam przeziębienie na marsa w ciągu trzech dni, jest prosta i efektywna 🙂

Czytaj dalej

Bezsenność w hashimoto i niedoczynności

Bezsenność lub ospałość to objawy często towarzyszące schorzeniom tarczycy – takim jak Hashimoto i towarzysząca mu nadczynność lub niedoczynność tarczycy. Prawidłowy sen, który pozwala się zregenerować, jest również czynnikiem pozwalającym pozbywać się toksyn z mózgu! Hashimoto to ciągła wojna, a na wojnie mało się sypia. Stany wojenne i bomby zapalne nie pozwalają spać, bo w mózgu dzieją się różne dziwne rzeczy:

Czytaj dalej

Sucha skóra Hashimoto – naturalne nawilżenie

Właściwie to zamierzałam iść z moją skórą do mam talent – pamiętacie laskę, która rysowała palcem na szybie pokrytej piachem? Ja chciałam robić to samo – rysować obrazki – paznokciem po moim spasłym udzie. To był dobry plan.

Oliwki dla najsłodszych bobasków, hektolitry wody, skrzypy i orzechy – moja skóra była sucha jak wiór, tak, że zdejmowanie rajstop wzbijało w powietrze miliardy mikrokawałków mojego DNA.

Udo schudło, a nawilżenie skóry przyszło po drodze – i to całkiem przypadkiem. Nawilżenie skóry to nie lada problem, szczególnie gdy hormony hasają i każdy Ci pociska, że tak to już jest i być musi. Figa z makiem, nic nie musi.

Czytaj dalej

Czy lektyny to Twój wróg? – dieta bez lektyn w hashimoto

Walczę z Hashimoto od 10-ciu lat. Łykam piguły z coraz większą cyferką na opakowaniu, rokowania tęczowe nie są – nic się nie da zrobić, nic nie pomoże, tarczyca wkrótce zeżre samą siebie. Tablety do końca życia.

Tak mówią oni. Czciciele sztucznej tyroksyny, zwani endokrynologami. Czy lektyny faktycznie mają wpływ na zdrowie cierpiących na Hashimoto?

Czytaj dalej

Lody bananowe bez syropu glukozowo – fruktozowego

Chcę jeść lody i nie chcę być tłustym cukrzykiem z Syndromem Zdenerwowanego Jelita. Co robię? Mielę banana, dosypuję kakao i dodaję cynamon, kardamon, orzeszki. Tadaam: wcinam kremową, słodką jak ulepek, ciągnącą się czekoladową masę, która trzaska w zębach i rozpływa się pod podniebieniem. Dodatkowo, posypuję sobie czasami ekstrudowaną kaszą gryczaną, albo jaglanką dmuchaną.

Czytaj dalej

Hashimoto a syrop glukozowo-fruktozowy czyli why my ass is so big?

Na Hashimoto najlepsza >DIETA BEZGLUTOWA< (klik!)
Syrop glukozowo-fruktozowy, czający się w jogurcikach na sranie, w wódeczkach smakowych i w eko sreko płatkach muesli jest naprawdę bardzo GLUTOWYM składnikiem. Gdy jesz produkty bogate w syrop glukozowo – fruktozowy, Twój poziom cukru winduje w górę jak petarda. Ty masz haj, jest słodko i smakowicie, a Twoja tarczyca płacze. Syrop glukozowo fruktozowy i Hashimoto to świetni przyjaciele, którzy sprowadzą Cię na samo dno – utuczą, zmulą, zaleją falą stanów zapalnych i przy okazji rozwalą jelita. To tak w skrócie.

SYROP GLUKOZOWO-FRUKTOZOWY jest produktem bardzo wysoko przetworzonym. Chciwi producenci żywności zdają sobie sprawę, jak bardzo jest szkodliwy, jednak jest dużo łatwiejszą formą osładzacza – lepiej miesza się on z żywnością, jest tani jak syf spod lodówki i przy okazji robi Ci choroby, więc producenci supli i leków klepią się wzajemnie po plecach z producentami eko sreko jogurcików owocowych. Syrop glukozowo-fruktozowy otrzymuje się w wyniku przetworzenia kukurydzy, więc w pakiecie otrzymujemy też smakowitą dawkę round-upa (Silnie toksyczny antychwast, którym rolnicy podlewają kukurydzę GMO, by ta rosła jak szalona i nie żarło jej nic, prócz głupich ludzi).

SYROP GLUKOZOWO-FRUKTOZOWY, robi takie ładne rzeczy jak:

Czytaj dalej

Hashimoto dieta bezglutenowa

JUŻ OD SIERPNIA! CAŁODZIENNE MENU – CO JE BEZGLUTENOWY IXON PRZEZ CAŁY DZIEŃ!bezglutenowy lunch

Nigdy więcej bezglutenowej. Odrzuć paleo, wegańską, dunkana. Zapomnij o IG, zapomnij o 1000 kcal. Oto jedyna dieta, której bezwzględnie powinnaś przestrzegać mając Hashimoto:

DIETA BEZGLUTOWA vs dieta beglutenowa
Czyli jedzenie bezśmieciowe, bezsyfowe i bezszajsowe. Dieta bezglutowa jest naprawdę prosta, cudownie niedroga i silnie odchudzająco – odżywcza. Jeśli jesteś za gruba – schudniesz, jeśli masz depresję – zobaczysz światełko w tunelu, jeśli masz brudno w mieszkaniu, no cóż, będziesz miała więcej energii by szybciej posprzątać. Jeśli masz mało kasy, prawdopodobnie zaczniesz mieć więcej, bo ta dieta w stosunku do wszystkich innych jest naprawdę niedroga.

Czytaj dalej

Depresja w niedoczynności tarczycy – hashimoto chce mnie zabić

Gruba, dziwna, niekumata, powolna, smutna, opryszczona. Z radosnej, zgrabnej i szczęśliwej nastolatki w ciągu roku stałam się Haszipoczwarką. Hashimoto robi smutek. Hashimoto robi solidne dupiszcze i cellulit w każdym możliwym miejscu. Hashimoto robi spuchnięte powieki, które z trudem można otworzyć, bo właściwie i tak ciągle chce się spać. Niezdiagnozowane, napuchnięte od przetworzonego glutu (ee jedzenia) Hashimoto zaczyna przysłaniać cały świat i ostatecznie sama już nie wiesz kim jesteś. Byłaś ambitną, uroczą, dynamiczną dziewczyną, a jesteś… Leniwą, krzywdzącą swoich bliskich, smutną, rozhisteryzowaną Haszipoczwarką. Objawy Hashimoto są smutniejsze, niż większość ludzi może sobie wyobrazić. Depresja w niedoczynności tarczycy jest jednym z najgorszych objawów.

Czytaj dalej